Gość
Podkuszona podpowiedzią Tereski postanowiłam założyć nowy wątek...
Ostatnio trochę naszło mnie na rymy i zachęcam innych również do pisania i dzielenia się...
Oto kilka moich wierszyków,które powstały w ciągu ostatnich 2 dni Nie przeraźcie się bo dopiero zaczynam pisać
W wiośnie swego życia słyszę wołanie,
Do furty mego serca pukanie.
To Oblubieńca wezwanie!
"Pójdź za mną kochanie,
Przez wzgląd na me miłowanie".
Odpowiadam na owe wezwanie:
To Twój głos Panie?
Weź mnie w posiadanie!
Dziś klękam przed Tobą Panie,
Dziękując za me powołanie.
Tak długo szukałem tej właściwej drogi,
Ty zaprosiłeś mnie w Swe święte progi.
Szukałem, upadałem,
Lecz w Twej mocy powstawałem.
Dziękuję Ci za ten dar niezmierny
I wychwalam Cię Ojcze Miłosierny.
Jezu w czeluściach mego serca zamknięty,
Panie Nieba i Ziemi niepojęty.
Moje serce rwie się do Ciebie
Tęskni i woła, gdy jest w potrzebie.
Chryste!Usłysz głos mojej duszy strapiony
I Swoim Miłosierdziem obejmij wszystkie świata strony.
Mam jeszcze w zanadrzu kilka..ale na razie zachowam je dla siebie, bo nie mam do tego talentu ...
Moderator!
Już Ci to mówiłam ale warto się powtórzyć masz talent
Offline
Gość
Promyczku - piękne !
Gość
Dziękować...ale to Duch Święty mnie natchnął i jakoś nie może opuścić
Moderator!
może niedługo wydasz swój tomik
Offline
Gość
No a jak To kto chce????? z dedykacją
Moderator!
Ja ja wszystko jest możliwe, a Tomik to dobry pomysł
Offline
Gość
Na razie mało wierszyków..ale z dnia na dzień coraz więcej
Moderator!
Super, to się nazywa działanie Ducha św oby szybko Cię nie opuścił
Offline
Gość
No mam cichą nadzieję... nawet o 1 w nocy działa
Moderator!
Niesamowite korzystaj z tego daru
Offline
Gość
Śliczne... naprawdę cudowne... Promyczku, nie marnuj tego daru i pisz
Ja mam takie coś, raczej "swieckie" bo jakoś o Bogu nie umiem zabardzo pisać...
Misterium dnia i kamikadze codzienności
Życie bez barw w bezgwiezdnej ciemności
Brak tchnienia w sztucznym uśmiechu
W bezruchu myśli,ciała pośpiechu
Wegetacja cudu Bożego
Ciągu pokoleń od wieków skażonego
Nadłamana gałęź wiecznego dębu
Chęci poprawy zółwiego pędu
Szukanie w próżni celu swego bycia
pomieszanie zmysłów smaku i bycia
łza
Ostatnia łza z twego oka
chciala powiedzieć więcej niz wykrzyczone słowa
Otwarła swe drobne, wilgotne usta
piękne lekko śpiewanie zdania zdały się tworzyć
tworzyć więcej niż może sam człowiek
łączyły się w całość zagubionych członków
nieco później uciekały spłoszone ludzkim podziwem
to znów powracały z historią twojego szczęścia
Kochasz ich melodie ale miłosć ta jest tylko podziwem
nie znasz własnego szczęscia
ich słowa są bajeczne
traktujesz je jak piękną opowieść
ta opowieść to twoje życie
życie które straciłeś na łzy
łzy które wytarłeś w starą brudną chuste
Nie wróci (po śmierci taty)
Jak zły sen który nie wróci
Nie wróci ale jego piętno zostanie na zawsze
Wypłowiały liść który spadł z pierwszą zawieruchą
Nie wróci choćby samo drzewo się przed nim schyliło
Będzie leżał na stosie takich samych liśći
Nie wróci, bezpamiętny szlak przeszłośći
Jedynie powiew kilku smug letniego wiatru
Nie wróci, pozostawi wielkie wspomnienia
Beztroskie lata zetrą widok posępnego liścia
Nie wróci, dawny pełen życia i barw
Czy pamietasz jeszcze jego szczęście?
Nie wróci, pozostaną tylko twoje głupie kolorowe miny
Być z nim wsród posmukłych kępków traw
Nie wróci ale pozostawi znamię przyszłosci
Jak zły sen który nie wróci
Nie wróci ale piętno tego dnia zostanie na zawsze
Kilkuletni letni chłopczyk niedostruganymi kredkami namalował miłość
Miłość piękną,prawdziwą, dojrzałą
Pełną życia, szcześcia i radości
Zabiegana matka spojrzała na rysunek
zdziwiona że brak jej wśród reszty rodziny
wyszła
Bez słowa pożegnania pojechała do pracy
Chłopczyk patrząc jak odjeżdza uronił łze
Jedną łze która zamazała cały obrazek
Offline
Gość
Tereska jaszcze piękniejsze piszesz..ja się nie umywam Twoje wiersze mają w sobie to coś
ja raczej staram się rymować
Oto kolejny wierszyk:
Pustka, głucha pustka- nie ma nic.....
Wśród nocy ciemności
Mnóstwo wątpliwości.
Ty uwiłeś moje kości,
Lecz nie czuję Twej Miłości.
Czy istniejesz Boski Chlebie???
Czy zobaczę Ciebie w Niebie???
Czy Ty słyszysz te pytania???
Czy to tylko czcze wołania???
Pustka, głucha pustka- brak odzewu....
oj promyczku nie słodż nie słodz bo twoje i tak rzadzą i moje wypociny ich nie przebiją
Passionis
Jezu najsłodszy za nas wydany
Do końca posłuszny Ojcu oddany
Ty mąki wszystkie cierpliwie znosiłeś
Ty umeczony Ojca prosiłeś
By serc ludzką hardość
zamienić na niebiańską radość
Wszystkiś w krwi boleściach toniesz
I do swych oprawców miłością płoniesz
Czy człowiek pojmie twe wielkie kochanie
Przez któreś zmienił dziejów zaranie
O Panie nie dozwół by krew twa przelana
Nie była przezemnie na darmo rozlana
I
Przyszedł chłopaczek, to małe dziecię
Ledwo narodzony rozmyśla o świecie
W domowym zaciszu Ojciec go hartuje
Dopiero co mówi, prawo recytuje
Przewyższył profesorów błyskotliwą mądrością
Lecz serca nie uchyla przed zgubną hardością
Wiary on nie ma, z nadziei szydzi
Nie mówiąc o miłości, to jego brzydzi
Da Vinci, Kopernik...ot on wie więcej
Chłonie i chłonie księgi czym predzej
Założył uczelnie, najnowsze fabryki
Dla ekonomii już znalazł nowe taktyki
On matematyk, polityk, inżynierista
On celnik, pisarz, racjonalista
Przeczytaj sobie raz jeszcze
co ja Tobie tutaj wieszcze
Choćbyś go obrał w diamenty człowiecze
On przed marnością swą nie uciecze
II
Wracał on właśnie z nowej konferencyi
Na temat własnej ważnej kadencyi
Postanowił sam on że złoża Afryki
Posiądzie on siłą i nie chce krytyki
On tak z siebie dumny bardzo
Nie zwarzając innym gardząc
Wsiadł w samolot pewny siebie
I za chwila był już w niebie
Lecz nie sercem, ciałem samym
Tylko w lustrze będąc białym
Toć on sobie sam jest Bogiem
Jemu dusza tylko wrogiem
Nagle wielkie huki,trzaski
Wszedzie dymi jakieś wrzaski
Aż mu tętno podskakuje
Twarz sam sobie w ręcę kryje
Przyjechały straże, wozy
To jak z filmu wielkiej grozy
III
Ogień bucha, czerwień tryska
Ach ten diabeł tu dusz zyska
Lecz mam dobrą i nowine
Jeden przezył, już rozwinę
To nasz panicz wielki przeżył
Ten co tylko w rozum wierzył
W trzech szpitalach go ratują
Mówią, piszą,pokazują pytaniami torturują
On jak dziecko nieświadomy
Z swą przeszłością rozwiedziony
Na nic lata poznania, czytania
Skoro sie traci zmysł pamiętania
Wiedz więc ty co podobnie czynisz
Że kierując się głową sam sobie zawinisz
Bo tylko serce może drogę wskazać
Rozum jeno możliwośći wyboru pokazac
Offline
Gość
śliczne...ja jak coś tam próbowałam "tworzyć" nie rymowałam...bo to za dużo roboty dlatego pochwała dla was za trud
Gość
ślicznie Teresko... W Twoich wierszach jest coś, co schowane jest w tych słowach... i próbuję to dostrzec...
Moderator!
Same poetki tu są normalnie
śliczne te Wasze wiersze
Offline
Tak szczerze Rito to ja sama dokońca niewiem co...
Żyjesz w dolinie, swego oddechu kole
Koło to labirynt nie odkryty przez wieki
targasz swe tchnienie po życia padole
Stoisz na ostatnim brzegu swej rzeki
Nie poznasz, nie zanurzając w niej ręki
Tak jak gwiazd nie poznasz bez nocy ciemnej
Bo kropla jedna nie sprawia udręki
Jak oglądanie nieba dla radości przyziemnej
Bo czy coś piękniejszego oko ma ucieszy
niż nagie niebo w blasku księżyca?
Kamienie śmierci krążą po niebie
Kamienie śmierci trafią dziś w Ciebie
Czy się uchylisz uciekniesz zawrócisz
Czy do życia jeszcze powrócisz?
Śmierci ach rywala masz wielkiego
od Ciebie lepszego, najmocniejszego
tyś już sama w sobie umarła
bo męka Chrysta twój oścień starła
Kamienie strachu krążą po niebie
Kamienie strachu trafią dziś w Ciebie
Czy się uchylisz uciekniesz zawrócisz
Czy do życia jeszcze powrócisz?
Strachu od ciebie wiele się serc boi
łzy, dreszcze, tęsknota w tobie się roi
Czy boisz się że brakuje Ci oręża?
Bo miłość, wiara, nadzieja zwycięza
Wśród szarych zapomnianych domów
Wzdłuż niechadzanej brukowej uliczki
leży szczęście
W domu pełnym smutnych i śpiących dzieci
Gdzie rzadko słychać gwar szpitalnych ścian
tam leży miłość
Na długiej autostradzie przy wapadku
Sterta kilku rozbitych aut i dziecięcy płacz
tam leży wiara
Wiele samotnych półciał, bezdusz
Zamkniętych wśród nieodśnieżonych mogił
tam leży nadzieja
Wśród zgiełku lat, takich samych dni
trudno znaleść już coś innego niż to
Offline
Moderator!
wowwww Cudny
czekam na więcej
Offline