i trochę prozy...
Za starą przedwojenną szafą schował się chłopczyk
Tym razem nie chciał żadnych słow pocieszenia
Wystarczyła mu mała czerwona lampka
Chował twarz by blask nie zobaczył jego łez
Drżącą rączką próbował na zawsze zgasić jej światło
Wiedział, że tylko ciemność przynosi ukojenie
Bał się jutra, które wstawało tym samym samotnym słońcem
Ostatnia iskra odwagi zdołała dogasić nieszczęście życia
W sierocincu nastała cisza
Cisza nie przerwana łzami małej sieroty
W malutkim szpitalnym łóżeczku
Gubiło sie bicie drobnego serduszka
Oczka krążyły po białym suficie
Jakby szukając matczynej miłości
Bez winy skazane na samotność
Przyszłość naznaczona smutkiem
Narodziny rodzą radość
nie tym razem
Jeden niewłaściwy ruch
Wyznaczył bieg kolejnych lat
Do prosektorium przewieziono młodą matke
Oczka niemowlęcia wydały kolejną łze
i nikły krzyk
Cisza jest piękna
Śpiew ciszy i mroku
Usypia znękany światem umysł
Budzi się serce
W mroku widać więcej
W mroku widać głębiej
Każda cząstka światła tańczy z mrokiem
Nocny teatr pod nagim niebem
W oddali mruga gwiazdka
Wyznacza występ każdego aktora
Każde słowo ma inne znaczenie
a melodia inny dźwięk
Cudowniejszy
podpowiada księżyc
Offline
Użytkownik
co do ciebie promyczku, to widzę że to te same co mi na gadu pisałaś więc ja od razu zamawiam twój tomik z autografem a twoje teresko jutro poczytam... chociaż jak masz zamiar coś wydawać to też jestem chętna tak na zapas
Offline
Gość
ja też nie pogardzę takimi tomikami ...
Gość
Dałeś mi zaznać słodkości Twojej, Panie,
Teraz moje serce nie spocznie, dopóki
Nie złączy się z Tobą.
Zrozumiałam, że mam Twoje powołanie,
Które każe mi iść Twoją drogą.
Za Tobą tęskni wciąż moje serce,
Gdyby mogło, wyrwałoby się i z Tobą
Się złączyło
Ty, Panie, podajesz mi Swoje Ręce
I dajesz mi Twoją MIŁOŚĆ.
Mówisz, że droga ta będzie trudna, że cierpienia
Będzie to droga,
I zapewniasz, że zwycięsko kroczyć nią będę,
Bo będzie mnie trzymała Ręka samego Boga,
Z Nim wyżyny świętości zdobędę.
Dajesz mi się poznać w twarzy bliźniego
I w tabernakulum Twą obecność czuję.
Ty mi dajesz Siebie całego,
A ja Ci w zamian siebie ofiaruję.
Gdy jestem z Tobą sam na sam
Moje serce zalewa ogrom Twej miłości,
Wszystkie łaski z nieba mam,
Choć przeraża mnie ogrom mej nicości.
Żyjesz we mnie, a ja w Tobie
I nic nie rozłączy nas już.
To dla Ciebie wszystko zrobię.
Proszę, Panie, posyłaj wciąż nowych robotników
Do ciężkiej pracy na łanach zbóż.
a to moje.... takie stare
Moderator!
piękne nastepny talent odkryty
Offline
Gość
same poetki... śliczne...
Moderator!
Rita do dzieła może i Ty zostaniesz poetką
Offline
no no czekamy na Ciebie Rita
Offline
Gość
super dziewczyny! ja kiedyś pod wpływem dwóch uroczystości, na których byłam stworzyłam coś takiego...
Obudziłeś mnie, Panie, o świcie,
Aksamitnym głosem wezwałeś po imieniu,
Z taką czułością i troską,
Z jaką nikt nigdy do mnie nie mówił.
Chwyciłeś mą dłoń w swoje delikatne dłonie.
Czekałeś. Miałam zdecydować sama.
Choć długo zwlekałam (to nie było łatwe)
Zostawiłam wszystko i... poszłam.
Zmieniłeś mój świat, wszystko znalazło swój sens.
Odkąd przyszedłeś, nigdy nie jestem sama.
Dałeś krzyż, ale nie zostawiłeś mnie z nim,
Pomagasz jego ciężar nieść przez życie.
Idziesz przede mną by prowadzić.
Idziesz za mną by podnosić, kiedy upadam.
Idziesz obok by dzielić ze mną smutki i radości.
Choć Cię nie widzę, wierzę, że idziesz.
Moje łzy stały się szczęśliwe nawet w bólu,
Odkąd wiem, że wszystko mam od Ciebie.
To co robię oddaję na Twoją chwałę,
Śpiewając Ci dziękczynne psalmy.
Przyszedłeś cicho jak słońce o poranku.
Zmieniłeś moje życie w cud Twojej miłości.
Uczę się kochać, jak, Panie, przykazałeś
I mówić Tobie "tak" każdego dnia.
a to stare jak świat, ale lubię wracać do tego tekstu... Spisuję z pamięci, bo chyba nie mam tego nigdzie...
Panie Boże, dziękuję Ci za ten dzień.
Za ludzi, których spotkałam,
Za słowa, które usłyszałam,
Za rzeczy, które zobaczyłam
I emocje, które poczułam.
Dziękuję za miłość, jaką nam okazałeś,
I którą poczułam w promieniach słońca padających na moją twarz,
Teraz, proszę, ześlij sen spokojny,
Ukołysz łagodnie ciało me i duszę.
I spraw, aby jutro pozwoliło mi znów powiedzieć:
Panie Boże, dziękuję Ci za ten dzień!
Gość
Piękności! Ja się z Wami nie podzielę, ponieważ nie tworzę.
Muszę Wam powiedzieć! W sobotę chyba jadę do Sióstr Niepokalanek na jakąś zabawę
. To już niedługo.. Mam nadzieję, że wypali. Samej trochę głupio, ale jak nikt ze mną nie będzie chciał to jakoś się przełamię
. Przepraszam, że tu, ale nie wiem gdzie
! Pozdrawiam, spokojnej nocy!
Ostatnio edytowany przez Szukająca (2009-02-18 19:06:12)
Gość
Piękne Teresko...ale odbierasz mi wenę Ale tak szerze mówiąc wiersze bez rymów są łatwiejsze
Na rekolekcjach pewnie wiele powstanie
Moderator!
coraz wiecej tych poetek super!
Offline
Gość
No a jak... Może i ja wezmę się za wiersze bez rymów
Moderator!
Na razie rymy dobrze Ci idą
Offline
Gość
Tak ale..teraz to ja myślę o czym innym..ale wezmę się i coś jeszce ułożę...dziś na razie jeden napisałąm
Moderator!
to pieknie
Duch Święty działa z pomnożoną siłą ostatnio
Offline
Gość
No bardzo przydatny wątek ostatnio
Moderator!
i bardzo aktywny
coraz to nowe wiersze
Offline
Gość
No to czekamy jak wyszperasz swoje
Moderator!
niee ja nie pisze
Offline