"Furta"

Ogłoszenie


Jest to forum powołaniowe, którego celem jest wspólne dążenie do Pana Boga, szukanie Go, odkrywanie swego powołania..., a więc modlimy się za siebie :)

1.Używamy tylko jednego konta i nie tworzymy podobnych nicków ani avatarów.
2.Dbamy o język na forum. Nie używamy wulgaryzmów.
3.Szanujemy się wzajemnie. Nie obrażamy, nie oczerniamy, nie wyśmiewamy innych forumowiczów.
4.Używamy ogólnie przyjętych zasad kultury.
5.Wszelkie naruszenia regulaminu czy jakieś zaistniałe konflikty powinny być zgłoszone administracji.
6 Nie piszemy krótkich postów typu: "ok.", "acha", "super" itd.
7.Nie tworzymy nowych wątków, jeśli taki temat już istnieje, szukamy.
8.Kolor czerwony jest przeznaczony tylko dla administratorów i moderatorów forum.
9.Jeśli wklejamy coś z jakiegoś źródła, wklejamy też link lub piszemy skąd to wzięliśmy, żeby nie naruszać praw autorskich.
10. Dbamy o porządek na forum. Staramy się nie pisać posta pod postem, używamy funkcji "edytuj", wyjątkiem może być odświeżenie tematu.
11. W związku z przeprowadzanymi na forum porządkami, przynajmniej raz na rok trzeba napisać chociaż jeden post. Osoby nieaktywne będą usuwane z forum.

Rangi na forum są jedynie symboliczne, nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistości.

#1 2012-01-22 17:48:07

Kasia K

Administrator

4576923
Skąd: Witnica
Zarejestrowany: 2009-02-07
Posty: 2027
Punktów :   14 

Jezus, który uzdrawia

Podstawą uzdrowienia jest PRZEBACZENIE. Człowiek, który nie przebaczył w sercu swemu bratu, nie może wymagać od Jezusa uzdrowienia.
W Piśmie św. czytamy:
„Jeśli bowiem przebaczycie ludziom ich przewinienia, i wam przebaczy Ojciec wasz niebieski. Lecz jeśli nie przebaczycie ludziom, i Ojciec wasz nie przebaczy wam waszych przewinień.” Mt 6,14-15
Jezus czynił cuda i nadal czyni, potrzeba tylko naszej wiary.
W Ewangelii Marka 5,36 czytamy: "Nie bój się, wierz tylko".
Kobieta cierpiąca na krwotok chwyciła się płaszcza Jezusa jak ostatniej deski ratunku, ufając, że zostanie uzdrowiona i tak się stało . Wielu z nas także dziś prosi Jezusa o pomoc,o uzdrowienie. Posługując na Mszach św. z modlitwą o uzdrowienie widzę,że Jezus nie skąpi nam swej łaski, On także dziś uzdrawia i chce to czynić, ale czy my Mu na to pozwalamy? Czy w naszym sercu jest miejsce dla Jezusa, czy ono jest oddane tylko Jemu czy jest przeszkoda, która blokuje nas, by to uzdrowienie przyjąć? Warto usiąść w ciszy przed Panem i nad tym się zastanowić. Przyznam się szczerze,że mnie blokowała wiara w zabobony..., zrozumiałam to na pewnych rekolekcjach charyzmatycznych i nawróciłam się. Od tego czasu, od spowiedzi generalnej Pan uzdrowił mnie z mojej dolegliwości. 2 razy złożyłam świadectwo dla ok.1500 osób, bo gdy człowiek otrzyma łaskę, powinien podziękować Bogu i złożyć świadectwo dla umocnienia wiary innych. Jak mówi Pismo św.
"Wtedy jeden z nich widząc, że jest uzdrowiony, wrócił chwaląc Boga donośnym głosem, upadł na twarz do nóg Jego i dziękował Mu.(...)" Łk17, 15-16
Utworzyłam ten wątek, byśmy tu wzajemnie się umacniali tym, co Jezus dokonał w naszym życiu lub w życiu innych znanych nam ludzi, co dokonuje, a przede wszystkim byśmy dzielili się wiarą,że Jezus także dziś uzdrawia
Podaję link do filmiku z o.Bashoborą:
http://www.youtube.com/watch?v=umXmMfzC … =endscreen


Wpatrywać się Panie, w Twe święte Ciało, pragnę do końca moich dni,
bo me serce Ciebie pokochało, ukrytego w białej Hostii.

Bądź uwielbiony za dzieła Twoje, modlitwą uczyń życie moje! (30.05.2010)             
mój blog- zapraszam:  http://wszystkozaczynasieodmodlitwy.blogspot.com/

Offline

 

#2 2012-01-26 17:38:34

Rita

Gość

Re: Jezus, który uzdrawia

Poczułam się wywołana do tablicy
Nie wiem, czy rzeczywiście te kilka słów, które chcę napisać będą tutaj pasować… Ale bardzo mocno skojarzył mi się tytuł wątku ze słowem które Kasia napisała drukowanymi literami. Przebaczenie.
Swojego czasu dowiedziałam się, że niedaleko mnie odbywają się msze święte o uzdrowienie wewnętrzne. Wybrałam się na taką mszę raz. Później jakoś tak sie układało, że nie miałam możliwości, żeby w nich uczestniczyć. Do pewnego czasu.
Między świętami miałam możliwość uczestniczenia w takiej mszy. Ostatni rok był dla mnie bardzo trudny i prosiłam Pana Boga, żeby pomógł mi jakoś pozbierać się z tego wszystkiego, żebym wreszcie zaczęła żyć naprawdę normalnie, a nie tylko pozornie i… Właśnie przebaczyła.
Po nabożeństwie ksiądz nakładał na wszystkich uczestników ręce. Widziałam mdlejące osoby i modliłam się żebym ja tak nie poleciała Kiedy nadeszła moja kolej, ksiądz, który się nade mną modlił, zrobił taki gest, którego jeszcze nie widziałam, żeby komuś zrobił… Wróciłam na miejsce zupełnie roztrzęsiona i w sumie to nie wiem, skąd sie wzięła taka moja reakcja… Czułam, że coś jest nie tak, nie wiedziałam tylko co…
Odpowiedź przyszła wkrótce. Zauważyłam, że coś zaczęło się zmieniać w moim zyciu, zaczęłam widzieć pewne małe drobiazgi, które sprawiają, że świat jest piękniejszy… Po prostu wróciła moja umiejętność dostrzegania dobrych rzeczy, a nie tylko tego co negatywne.
Wiem, że to nie stało się samo. Sama nigdy bym do tego nie doszła, zostawiłam Mu wreszcie pole do działania, przestałam sama szukać rozwiązań na własną rękę... A wystarczyło oddać to wszystko w ręce Pana i zawierzyć Mu siebie... Tak banalne a tak trudne...

 

#3 2012-01-26 18:24:52

Kasia K

Administrator

4576923
Skąd: Witnica
Zarejestrowany: 2009-02-07
Posty: 2027
Punktów :   14 

Re: Jezus, który uzdrawia

Dzięki Rita za podzielenie się pięknym świadectwem
To na prawdę łaska Boża, kiedyś przed moim nawróceniem chodziłam na takie Msze św.i miałam w sobie taki lęk jak podchodziłam do księdza, który nakładał ręce...Dopiero po moim nawróceniu po rekol.charyzmatycznych zrozumiałam skąd był ten lęk i dlaczego.Pan pokazał mi to i z niego uwolnił.Chwała Mu!
Jeżeli człowiek tylko chce, to Pan przychodzi z pomocą, przychodzi z łaską, tylko musimy Mu na to pozwolić i szukac Go całym sercem.


Wpatrywać się Panie, w Twe święte Ciało, pragnę do końca moich dni,
bo me serce Ciebie pokochało, ukrytego w białej Hostii.

Bądź uwielbiony za dzieła Twoje, modlitwą uczyń życie moje! (30.05.2010)             
mój blog- zapraszam:  http://wszystkozaczynasieodmodlitwy.blogspot.com/

Offline

 

#4 2012-01-27 19:35:11

dzidziuś

Gość

Re: Jezus, który uzdrawia

W poniedziałek będzie taka właśnie msza w kościele, do którego chodzę często, ale niestety nie będę mogła tam być. tak bardzo bym chciała

 

#5 2012-08-29 21:46:29

Kasia K

Administrator

4576923
Skąd: Witnica
Zarejestrowany: 2009-02-07
Posty: 2027
Punktów :   14 

Re: Jezus, który uzdrawia

"Bóg uzdrawia mocą swojego Słowa. Wiara- czyli zaufanie. Nie da się dokonać cudu, tam gdzie nie ma wiary". (o.J.Witko)

"Gdy On jeszcze mówił, przyszedł ktoś z domu przełożonego synagogi i oznajmił: <Twoja córka umarła, nie trudź już Nauczyciela>".Lecz Jezus, słysząc to, rzekł: «Nie bój się; wierz tylko, a będzie ocalona»." Łk8,49-50.

"Jair zaufał Jezusowi mimo,że usłyszał, że to już koniec. Ufaj bez względu na to, co słyszysz! "

   Zobaczcie, co innego mówił Jezus, a co innego ludzie.
Zachęcam Ciebie (Ty, który to czytasz) do rozważenia tej Ewangelii (Łk 8,49- 56), stań w ciszy przed pytaniem: "Jaka jest moja wiara?" Czy jeśli czegoś pragnę i udaję się z tym do Jezusa, potrafię uwierzyć, że to otrzymam czy oglądam się na głosy ludzkie zaprzeczające wierze?.
Przyznam się, że ja tak miałam. Było to kilka lat temu kiedy byłam przegrana w ludzkich oczach, zbyt słaba w oczach najbliższych. Modliłam się ciągle do Pana o to, by pomógł mi, ta słabość właściwie zbliżała mnie do Niego, w Nim szukałam przyjaciela...W pracy usłyszałam jak 2 panie rozmawiały o tym, że jeśli ktoś jest taki..., to będzie taki już do końca. Nie mówiły o mnie, bo mnie nie znały, ale akurat w tym czasie znalazłam się koło nich i takie coś usłyszałam. Wtedy zwątpiłam! choć w modlitwie nie ustawałam. Nie znałam tej Ewangelii, nie znałam Słowa Bożego. Błąd! Widzicie, dlatego warto zgłębiać wiarę, Bóg nie chce byśmy się męczyli, ale Bóg chce naszej wolności, prawdziwej wolności.
Teraz po latach muszę Wam powiedzieć, że na prawdę Bóg trafia do człowieka na różne sposoby, szuka go. Jezus mnie wyciągnął z tego, co wtedy mnie męczyło i nawet ostatnio moja rodzina powiedziała: "A kiedyś była... (taka i taka), a teraz..." Uczynił to Jezus!!!, bo dla Boga nie ma nic niemożliwego .
Także mówię Wam szczerze, patrzcie na Jezusa, w Niego utkwijcie wzrok, by nikt i nic nie przygaszało Waszej wiary, a Jezus dokona wiele w Waszym życiu.
Jak to powiedział św.Jan Bosko: "Chodźcie stopami po ziemi, ale sercem mieszkajcie w niebie".
Znajomośc Ewangelii pomaga bardzo, widać co mówi Jezus na dany dzień, a co mówią ludzie. Warto rozważać codz.Pismo św., znając Słowo Boże i żyjąc nim będzie łatwiej poruszać się w ciągu dnia. Gdybym wtedy,te kilka lat temu znała Pismo św. wiedziałabym, że to, co te osoby mówiły przeczy Słowom Jezusa, wtedy nie wiedziałam i wywołało to we mnie smutek.

Zachęcam Was kochani do poznawania Jezusa, Jego Słowa, jakie ma dla każdego z nas na codzień, do kształtowania wiary, byśmy mogli powiedzieć jak psalmista z Ps 28, 6-7:
"Błogosławiony Pan, usłyszał bowiem
głos mego błagania,
Pan moją mocą i tarczą!
Moje serce Jemu zaufało:
Doznałem pomocy, więc moje serce się cieszy
i pieśnią moją Go sławię."


Zamieszczam film z kazaniem o. Józefa Witko podczas Mszy św.
Ojciec mówi na prawdę bardzo ważne rzeczy związane z wiarą, którą wszyscy musimy ciągle pogłębiać.
Zachęcam do obejrzenia
http://www.youtube.com/watch?v=wAZg17x5 … re=related


Wpatrywać się Panie, w Twe święte Ciało, pragnę do końca moich dni,
bo me serce Ciebie pokochało, ukrytego w białej Hostii.

Bądź uwielbiony za dzieła Twoje, modlitwą uczyń życie moje! (30.05.2010)             
mój blog- zapraszam:  http://wszystkozaczynasieodmodlitwy.blogspot.com/

Offline

 

#6 2013-01-07 16:15:55

Kasia K

Administrator

4576923
Skąd: Witnica
Zarejestrowany: 2009-02-07
Posty: 2027
Punktów :   14 

Re: Jezus, który uzdrawia

Dostałam od koleżanki "wywiad z o.Józefem Witko OFM, charyzmatykiem"  (byłam na jego rekolekcjach i jeśli ktoś czuje potrzebę pojechać, to polecam  ), myślę,że ważne rzeczy są tu ukazane więc się podzielę chociaż częścią z Wami . Zobaczcie jak ważne jest to, by dbać o swoją duszę, jak się to zaniedba, jakie są konsekwencje, a wielu nie zdaje sobie z tego sprawy.

"Czym jest to uzdrowienie?

To otwarcie się na miłość Boga. To zgoda, aby wola Boża wypełniała się w moim życiu. Wiemy, że Bóg stworzył nas z miłości i do miłości. Jeżeli więc odchodzimy od Miłości, którą jest Bóg, czyli kiedy grzeszymy, to wówczas nasza dusza cierpi, choruje, a to nie pozostaje bez wpływu na nasze ciało. Gdy dusza cierpi, cierpi też i nasze ciało, czyli pojawiają się problemy z naszym zdrowiem.

Czy uzdrowienie dotyczy tylko ciała...?

Nie dotyczy tylko ciała(...).
Sam Bóg pokoju niech was całkowicie uświęca, aby nienaruszony duch wasz, dusza i ciało bez zarzutu zachowały się na przyjście Pana naszego Jezusa Chrystusa. 1 Tes 5,23
Człowiek zatem, jak pisze św.Paweł to duch dusza i ciało.I choć człowiek jest całością i nie można go dzielić na części, to jednak by dobrze zrozumiec na czym polega uzdrowienie i jakiego uzdr.potrzebujemy, taki podział jest nam bardzo pomocny. Istnieją bowiem różnego rodzaju choroby. Są choroby, które niszczą ciało (bakterie, wirusy, złe odżywianie, zatrute powietrze i żywność), są takie, które niszczą naszą duszę (stres, zmartwienia, gniew, urazy, nienawiść) ale są i takie, które niszczą naszego ducha (grzech). Istnieją jeszcze zniewolenia (nałogi, nienawiść, narzekanie), które niszczą naszego ducha, duszę i ciało.
Nasz duch jest uzdrawiany tylko w sakramencie pokuty.
Nasza dusza tylko przez sakramenty i modlitwę o uzdrowienie i uwolnienie.
Zaś nasze ciało przez medycynę i modlitwę i uzdrowienie.
Ponieważ jesteśmy jedną całością, choroby ducha wplywają na duszę i ciało np. niemoralne współżycie jest przyczyną chorób naszego ciała jak... HIV, choroby duszy wpływają na nasze ciało, np. gniew, nienawiść, brak przebaczenia często mogą być przyczyną takich schorzeń jak artretyzm, nadciśnienie.
(...)

A czym jest uwolnienie? Od zniewoleń demonicznych czy złych przyzwyczajeń, nałogów? A może gdzieś w gruncie rzeczy to jest to samo?

Podstawą wolności jest nasza relacja z Jezusem. Jeżeli nie mamy relacji z Jezusem lub jest ona byle jaka, to wtedy popadamy w różnego rodzaju zniewolenia.Dlatego, aby doświadczyć uwolnienia od zła, które mnie niszczy, powinienem nie tylko uczestniczyć w modlitwie o uwolnienie, ale przede wszystkim podjąć trud nawiązania na nowo relacji z Jezusem, która została zniszczona przez grzech. Wówczas modlitwa o uwolnienie będzie bardzo skuteczna. Zniewolenia dotyczą naszej duszy. Są to np. lęk, nienawiść, brak przebaczenia, martwienie się, różnego rodzaju nałogi, itp.
Istnieją też złe nawyki, złe przyzwyczajenia (narzekanie, martwienie się, przeklinanie)
, ale ona wcale nie muszą oznaczać, że jesteśmy pod wpływem złego ducha. Człowiek, jeśli pracuje nad sobą, może sobie z nimi sam poradzić. Psychologowie mówią,że potrzeba 21 dni, aby oduczyć się 1 złego nawyku i 21 dni, aby nauczyć się w to miejsce nawyku dobrego. Kiedy jednak jesteśmy zniewoleni, to sami sobie nie poradzimy, potrzebujemy modlitwy Kościoła, aby moca Jezusa nas uwolnił. Zły nawyk może stać się przyczyną zniewolenia, np. martwienie się może doprowadzić do stanów lękowych, depresyjnych i wówczas człowiek sam sobie już nie może pomóc. Wtedy będzie potrzebował pomocy Kościoła.

Jakiego typu zniewolenia są najczęściej?

Przede wszystkim możemy spotkać osoby zniewolone przez alkohol, pornografię, komputer, telewizję, internet, ale są też zniewolenia przez nienawiść, brak miłości, brak przebaczenia, urazę, lęk. Główną ich przyczyną jest grzech. To on jest najbardziej niebezpieczny, i to jego powinniśmy najbardziej obawiac się w swoim życiu."
(...)

żródło: Miesięcznik egzorcysta- wywiad z o.J. Witko OFM.

Troszkę tego jest, nie sposób wszystko przepisać, więc jesli ktoś jest zainteresowany i chce, to piszcie na pw i podajcie maila- wrzucę na pocztę .


Wpatrywać się Panie, w Twe święte Ciało, pragnę do końca moich dni,
bo me serce Ciebie pokochało, ukrytego w białej Hostii.

Bądź uwielbiony za dzieła Twoje, modlitwą uczyń życie moje! (30.05.2010)             
mój blog- zapraszam:  http://wszystkozaczynasieodmodlitwy.blogspot.com/

Offline

 

#7 2015-02-12 10:56:00

Kasia K

Administrator

4576923
Skąd: Witnica
Zarejestrowany: 2009-02-07
Posty: 2027
Punktów :   14 

Re: Jezus, który uzdrawia

Myślę, że mogę się i z Wami podzielić tym świadectwem z rekolekcji lectio- divina.
Jest ono na stronie sióstr Jezusa Miłosiernego (mam najbliżej więc tam jeżdżę), wklejam link.
Może kogoś to zachęci do przeżycia takich rekolekcji w milczeniu, bo warto
Nr 2 to moje.

http://jezuufamtobie.pl/sanktuarium/rek … 012015_295


Wpatrywać się Panie, w Twe święte Ciało, pragnę do końca moich dni,
bo me serce Ciebie pokochało, ukrytego w białej Hostii.

Bądź uwielbiony za dzieła Twoje, modlitwą uczyń życie moje! (30.05.2010)             
mój blog- zapraszam:  http://wszystkozaczynasieodmodlitwy.blogspot.com/

Offline

 

#8 2016-01-20 21:14:02

Kasia K

Administrator

4576923
Skąd: Witnica
Zarejestrowany: 2009-02-07
Posty: 2027
Punktów :   14 

Re: Jezus, który uzdrawia

Jezus uzdrawia także dzisiaj, wierzysz w to?
Ciągle przekonuję się, że ewangelia jest prawdziwa, że Słowo Boże ma moc i że to, co działo się kiedyś - dzieje się także dzisiaj.

Wiele osób ma problem z lękiem: "boję się więc nie podejmę się tego wyzwania"
Ten temat chcę dzisiaj poruszyć.
Dzisiejsze czytanie (1 Sm 17,32-33.37.40-51) pokazuje źródło naszego lęku.
Zobaczcie, na ludzki rozum byłoby to śmieszne co robił Dawid i niemożliwe by zwyciężył (on młody, niedoświadczony,  a jego przeciwnik, wojownik od młodości), ale on był silny wiarą, zaufaniem do Boga, nie liczył na swoje siły, marne szanse, zrobił tylko krok ku wyzwaniu, a Bóg uczynił całą resztę.

Warto przyjrzeć się sobie: czy moja wiara wzrasta czytając ten tekst z Pisma św.?
Czy mój lęk nie wynika czasem z tego, że wszystko próbuję mierzyć miarą swoich możliwości zamiast odpuścić i rzucić się w zaufanie Bogu, aby to On mógł pokonać mój lęk, skoro nie daję sobie sam(a) rady?

Bóg na różne sposoby pokazuje ludzi, którzy zrobili krok w kierunku wyzwania i się nie zawiedli- czyli to dzieje się także dzisiaj.
Często my kierujemy się swoimi siłami, walcząc z pokusą (kiedy np. mamy zrobić krok w wyzwanie, patrzymy na swoją słabość, małość, i wymiękamy- dlatego przegrywamy z lękiem).
Chodzi o to, aby nie porównywać się z nikim, nie mierzyć wyzwań swoimi siłami lecz całkowicie zaufać Bogu,a wtedy zobaczysz, że to On będzie walczył z Twoim lękiem. Ty tylko zaufaj robiąc krok, a Bóg pokona Twój lęk  i zwyciężysz.

Dalej. Dzisiejsza ewangelia (Mk 3,1-6) mówi,że Jezus uzdrowił uschłą rękę, ale kazał choremu stanąć na środku, wyciągnąć rękę, czyli zrobić krok, pokazać się a ręka stała się zdrowa.
Zobaczcie- na Słowo Jezusa nie ma nic niemożliwego. Jak często wiemy co należy zrobić a boimy się, wchodzimy w pokusę, która zmierza do ucieczki, wycofania się lub kierujemy się własnym rozsądkiem, który też nie uczyni tego kroku, bo po ludzku "nie ma szans, by się udało". Jezus mówi zupełnie co innego, bo myśli Boga są inne niż nasze- Bóg mówi: mimo tego, co chore w Tobie, wyjdź na środek, zrób krok na Moje Słowo, a Ja uczynię cud.
Dziś Pan uczy zdrowego spojrzenia- przez wiarę. To jedyna droga, aby pokonać swojego przeciwnika (lęk) jak pokonał go Dawid- przez Wiarę, ufając Bogu bezgranicznie.
   Słowo Boże jest żywe i skuteczne, możesz się przekonać jeśli tylko pozwolisz Bogu się poprowadzić.

Na koniec zamieszczam krótki filmik ukazujący właśnie wiarę młodego człowieka, za pomocą którego Jezus uzdrawia także w dzisiejszych czasach.
Są ludzie, którym Pan daje dar uzdrawiania a dzięki temu człowiek XXI przekonuje się, że ewangelia jest wciąż żywa i aktualna Chwała Panu!

https://www.youtube.com/watch?v=W3aOrF4b0yo


Wpatrywać się Panie, w Twe święte Ciało, pragnę do końca moich dni,
bo me serce Ciebie pokochało, ukrytego w białej Hostii.

Bądź uwielbiony za dzieła Twoje, modlitwą uczyń życie moje! (30.05.2010)             
mój blog- zapraszam:  http://wszystkozaczynasieodmodlitwy.blogspot.com/

Offline

 

#9 2016-07-01 12:52:17

Kasia K

Administrator

4576923
Skąd: Witnica
Zarejestrowany: 2009-02-07
Posty: 2027
Punktów :   14 

Re: Jezus, który uzdrawia

Wklejam link, może komuś pomoże

Ból krzywdy, radość przebaczenia- o.Józef Augustyn- uzdrowienie wewnętrzne

konferencje mp3 + wersja online książki

http://swiatlopana.com/2117/bol-krzywdy … ewnetrzne/


Wpatrywać się Panie, w Twe święte Ciało, pragnę do końca moich dni,
bo me serce Ciebie pokochało, ukrytego w białej Hostii.

Bądź uwielbiony za dzieła Twoje, modlitwą uczyń życie moje! (30.05.2010)             
mój blog- zapraszam:  http://wszystkozaczynasieodmodlitwy.blogspot.com/

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
Deklaracja o przyłączenie się do firmy GLOB-TRANS kliknij to użyteczne źródło wolne domki Jastrzębia Góra