Gość
Mo to napisz coś o niej więcej...chętnie poczytam
Gość
mhm... jest mi bliższa, bo wybrałam ją świadomie...
pamiętam jej spojrzenie ze ściany, podczas pierwszych prawie bezsennych nocy w Nazarecie...
Bł. Matka Maria od Pana Jezusa Dobrego Pasterza – Franciszka Siedliska – urodzona 12 listopada 1842 r. w Roszkowej Woli. Z powodu słabego stanu zdrowia została ochrzczona już 20 listopada. I Komunię św. Przyjęła 1 maja 1855 r. a bierzmowanie 8 czerwca tego samego roku. Wychowywała się w rodzinnym dworze w Żdżarach, w domu, gdzie jak sama napisała „Bóg nie był Panem”. W całym swoim życiu wiele chorowała i cierpiała.
Rok 1875 ustaliła datą powstania nowej rodziny zakonnej – Zgromadzenia Sióstr Najświętszej Rodziny z Nazaretu, które jako narzędzie w Bożych rękach założyła. Głównym zadaniem Zgromadzenia stało się ofiarowanie modlitw, pracy i całego życia w intencji Kościoła św. i Ojca św., oraz naśladowanie życia i cnót Najświętszej Rodziny, a za zakonną dewizę obrała słowa „...fiat voluntas Tua...” („...bądź wola Twoja...”).
Przez swoje zakonne siostry uważana była za prawdziwą Matkę. Kochająca, wyrozumiała, zawsze służąca pomocą – w każdym widziała Chrystusa.
Zmarła, po dwóch tygodniach choroby, 21 listopada 1902 r. Jej ostatnim słowem było powtórzone w kilku językach słowo „miłość”
23 kwietnia 1989 r. papież Jan Paweł II uroczyście włączył Matkę Marię od Pana Jezusa Dobrego Pasterza do grona błogosławionych.
(ten tekst sklecałam przed bierzmowaniem na podstawie książeczki, którą dostałam od dziewczyny, która mnie zabrała pierwszy raz do Nazaretu... )
Gość
Dzięki Ci za przybliżenie tej postaci
Moderator!
św. Paweł i św. Szczepan
Offline
Gość
No to może przybliż nam postać św.Szczepana-męczennika, bo o nim dużo osób mało wie... a św.Pawął znamy doskonale
Moderator!
Święty Szczepan, diakon i pierwszy męczennik, znany jest przede wszystkim z Dziejów Apostolskich. Czytamy tam, że siedmiu diakonom apostołowie zlecili pieczę charytatywną w Kościele. Wśród nich na pierwszym miejscu wymieniony jest św. Szczepan. Był młodzieńcem „pełnym łaski i mocy", o płomiennej wierze. Postawiony przed sanhedrynem, w natchnionych słowach wyrzucał starszym ich zatwardziałość i wyznał przed nimi swoją wiarę w Syna Bożego, Jezusa Chrystusa, Zbawiciela. Za to bluźnierstwo sanhedryn skazał go ok. 36 roku na śmierć przez ukamienowanie. Gdy zasypywał go grad kamieni, objawił mu się w samej głębi nieba blask chwały Bożej. Do ostatniej chwili modlił się za swoich zabójców. Pogrzebali go „ludzie bogobojni” w Bet-Gemat. Cesarzowa Eudoksja w V wieku przeniosła jego relikwie do Jerozolimy i złożyła w bazylice pod Bramą Damasceńską. W obawie przed Saracenami przeniesiono je do Konstantynopola, a następnie w 555 roku do Rzymu, do bazyliki św. Wawrzyńca, diakona i męczennika. Opis jego śmierci męczeńskiej przez ukamienowanie sprawił, że jest patronem kamieniarzy artystów. W krajach północno-zachodniej Europy czczono Św. Szczepana jako patrona koni, stąd zwyczaj poświęcania owsa w tym dniu. Wzywany jest także w przypadku bólu głowy, kamicy, kolki i opętania, a także w modlitwie o dobrą śmierć.
Św. Szczepan jest określany mianem Protomartyr - pierwszy męczennik, a jego imię włączono do kanonu rzymskiego.
W ikonografii św. Szczepan przedstawiany jest najczęściej w scenie kamienowania. W innych przestawieniach pojawia się jako młody diakon, a jego atrybutami są: gałąź palmowa, księga Ewangelii, kamienie.
Modlitwa:
Wszechmogący Boże, obchodzimy narodziny dla nieba świętego Szczepana, pierwszego męczennika, który się modlił nawet za swoich prześladowców, daj nam naśladować jego przykład i naucz nas miłować nieprzyjaciół. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.
Offline
Gość
Danke...
Gość
Ja ostatnio interesowałam się bł. Marceliną Darowską z powodu szkoły. Szkoła do której chcę się wybrać nosi Jej imię . (nie wiem czy po Polsku napisałam, ale mam nadzieję, że rozumiecie)
Ostatnio edytowany przez Szukająca (2009-02-10 18:17:13)
Gość
No po polsku...no to może i ty napiszesz coś o niej
Gość
Moi ulubieni święci ? Hmmm.. na pewno św. Jan Apostoł, Ewangelista. Każdy, kto choć raz zagłębi się w jego Ewangelię, Listy i Apokalipsę, na zawsze pozostanie urzeczony niesłychaną wręcz głębią jego teologii, myśli religijnej, nauki.. badacze historii NT są sceptyczni w tej kwestii, ale ja chcę wierzyć, że właśnie św. Jan był tym ewangelicznym " umiłowanym uczniem Jezusa ", on właśnie był najinteligentniejszym z Dwunastu, i dlatego to jemu właśnie Pan przekazał najgłębsze Prawdy Królestwa Bożego, o których teraz możemy czytać w jego Ewangelii. Od kilku lat amatorsko zajmuje się teologią, i nie mam wątpliwości, że każdy teolog winien jest czcić i kochać św. Jana - największego teologa w dziejach.
Św. Tomasz z Akwinu - cóż powiedzieć, Mistrz i Doktor Kościoła, jeden z największych nauczycieli w jego historii. Nigdy już nie będzie drugiego św. Tomasza, bo żaden współczesny człowiek nie jest już w stanie przyswoić sobie takiej wiedzy. A jednak ten wielki człowiek, człowiek, który wiedział 10 razy więcej, niż my wszyscy razem wzięci będziemy kiedykolwiek wiedzieć, nigdy nie splamił się pychą, do końca zachował pokorę i Boże ubóstwo ducha, co najlepiej obrazuje jego słynna modlitwa: " Użycz mi chwalebnego poczucia, że czasami mogę się mylić. ", potrafił powiedzieć, że z góry odrzuca wszystko to, co w jego nauce Kościół uzna za niezgodne ze swoim nauczaniem. Życzmy każdemu teologowi, i każdemu człowiekowi żyjącemu wiarą takiej postawy..
Poza wymienionymi otaczam miłością wielu innych świętych: św. Pawła Apostoła, św. Ojca Pio ( bardzo go lubię za jego charakter - był wielkim świętym, ale jednocześnie po prostu.. twardym facetem ! ), św. Faustynę Kowalską.. święci to nasz skarb
Gość
Mnie urzekł św. Józef. Bym powiedziała chyba najbardziej "Uniwersalny" święty! Od wszystkiego. Miłością do Niego "zaraziła mnie" pewna karmelitanka bosa..
Św. Józef - ten, byśmy powiedzieli szary człowiek, cichy, bo w Ewangelii nie wypowiedział żadnego słowa.. bardzo pokorny i bojaźliwy. Postawiony przed wielkim zadaniem - opieką nad Maryją i Jezusem! Ten, który nosił Jezusa na Swoich rękach, Ten, który uczył Go wszystkiego, Prawa żydowskiego, pracy, ciesielstwa.. Taki Boży Mąż. Odważny i właśnie pokorny. Taki prawdziwy mężczyzna! Zajmujący się sprawami Bożymi i tymi całkiem ludzkimi. Nie popadł w skrajności. Wzór głębokiej modlitwy, wpatrzenia w Jezusa i robienia dla Niego wszystkiego. Był podporą - dla Syna i Małżonki.
Wzór czystej i pięknej miłości oblubieńczej..
Rzetelny pracownik, który uświęcił się poprzez działanie dla Jezusa, dla Maryi.
Taki zwyczajny, szary - a jednak święty. Pokazuje nam, słabym, że świętość nie jest ponad nasze siły. Wystarczy tylko we wszystkim widzieć Jezusa i wkładać miłość w codzienność.. To w Nim kocham. Jest taki mój. Taki ukryty w Domu w Nazarecie, przy boku Maryi i Jezusa. Fundament życia rodzinnego. Oj, gdyby mężowie byli tacy jak św. Józef
Tak dobrze, że "przyjął Maryję do siebie"...
Patronie zwykłych szarych ludzi, cierpliwie pogodnych, ze spracowanymi, biednymi rękami, bezsłownie wiernych – módl się za nami.
Ostatnio edytowany przez Agnieszka (2009-02-11 19:39:17)
Gość
Pięknie..... cieszę się,że się tak zaangażowaliście Mam nadzieję,że i my dołączymy do poczetu świętych w przyszłości
Moderator!
Może kiedyś będziemy świętymi kto wię
Offline
Gość
Niezbadane są wyroki Boże
Moderator!
tak kto wię może będziesz jedną ze świętych
Offline
Gość
Ja... hehe...wątpię...diabełek ze mnie
Moderator!
ee tam proponuje Promyczka na świętą !
Offline
Gość
A kysz maro nieczysta
Św.Promyczek...hehe..nie ma takiego
Moderator!
to będzie
Offline
Gość
Wszyscy musimy być święci... to cel naszego życia... i Pan nas w tym wspomaga, my musimy tylko chcieć i się starać... "świętymi bądźcie, bo Ja jestem święty"