Gość
a Klaryski z Krakowa nie robią problemów piszesz i siostra podaje termin.. Ja pisałam dwa razy, ale nie miałam odwagi pojechać...
Być może się boję, że... wiecie co
s. Maksymilla
Kasia, pytałam tak ogólnie, a nie, że w danym momencie
Duszyczko, tak, krakowskie Klaryski dają taką możliwość na 100% Ja też miałam możliwość, ale nie pojechałam z innych względów
Kiedyś też bardzo chciałabym pojechać, ale teraz marzy mi się inne miejsce, już na Pomorzu
Niby tak blisko, a jednak tak daleko...
Bo On jest dobry, bardzo dobry...
Offline
Gość
Ja kiedyś myślałam, że zakony klauzurowe to "kosmos". Unikałam wszystkiego co wiązało by się z takimi zgromadzeniami Nawet jak przeglądałam strony sióstr czy czytałam gdzieś o zgromadzeniach- zawsze czynne. Nigdy nie wyobrażałam sobie siebie w takim miejscu. Jednak byłam pewnego razu w klasztorze sióstr Karmelitanek Bosych- przeżycie dla mnie niesamowite! I jakoś od tego czasu bardziej zaczęłam interesować się tym tematem. Bardzo podziwiam takie siostry. Potrafią tyle poświęcić Jezusowi. Na prawdę, choć ja nie jestem zaznajomiona w tym temacie, jedynie tam w internecie przeczytałam niektóre rzeczy- są istnymi Aniołami. I choć nie znam tego zgromadzenia, a wymieniłam tylko kilka takich ogólnych maili z siostrą to bardzo spodobał mi się Karmel. Choć nie mówię, że czuję, że to moje miejsce. Tylko po prostu zmieniło się to, że kiedyś wzbraniałam się od wyobrażania siebie jako siostra w takim zgromadzeniu, a teraz czasami mi przejdzie to przez myśl. Zobaczymy co Pan powie, ale na dzień dzisiejszy to nie wiem nawet czy to klasztor - jakiegokolwiek zgromadzenia- jest tym miejscem...
Chwała Panu za takie zakony i pamiętajmy o nich w modlitwie !
Gość
dzidziuś ja tez kiedyś myślałam, że zakony klauzurowe to kosmos i że chyba bym musiała być głupia, żeby do takiego wstąpić... ale Bóg zmienia myślenie człowieka tak jak On chce
no i jak widać co wpisałam w tytule... jeśli Bóg zechce to za niedługo będę jedną z sióstr klauzurowych
aczkolwiek chciałabym powiedzieć, że siostry klauzurowe są zwykłymi ludźmi, a nie aniołami. Siostra, z którą zawsze rozmawiam jak jeżdżę do Karmelu zawsze mi powtarza, że za klauzurę wchodzi się ze wszystkim co mamy, z naszymi zaletami i przede wszystkim wadami!!
Pozdrawiam
Gość
ja ma tam kuzynkę, w takim zakonie. Kiedys myśałam też tak jak wy, ale teraz jest inne myślenie, o tych zakonach. Kiedyś mowiłam że to jest do nieczego oni nikomu nie pomagaja, a dzisiaj podziwiam ich, tyle oddali Panu. Przeciesz nie karzdy z nas tak by umial, ja przyznaje sie że nie umiałbym tak, bała sie o te siostry.... Moja kuzynka chciała odrazu do takiego, jej mama pozwoliła isc, ale bała sie bardziej od niej. Teraz ja jej nie mogę zobaczyć, ale jak mama jej jedziła to mowi że jest szcześliwa ze jest tam, jest oddana Bogu.
Gość
masz rację anijo, o tych aniołach to może źle napisałam- chodziło mi o to, że one muszą tak mocno kochać Jezusa. wszystkich nas Jezus kocha tak samo, ale ja nie zawsze umiem odwzajemnić Mu tę miłość, a one decydując się na taki krok robią wszystko z Miłości do Niego! piękne
rozmawiałam z jednym ojcem pocieszycielem, który odwiedza ss. Karmelitanki i on mówił, że te siostry są właśnie bardzo szczęśliwe i radosne.
hehe jak byłam na Mszy Św. w Karmelu to nie mogłyśmy się wydostać! Było to na rekolekcjach u innych sióstr. Dziewczyny wpadły w panikę normalnie
Ale okazało się, że wystarczy tylko coś nacisnąć
Gość
dzidziuś a mogę wiedzieć o Siostrach z którego miasta mówisz??
Gość
z Włocławka.
a Ty gdzie planujesz wstąpić?
Gość
do Katowic
Gość
pięknie, pięknie
bo z tego co się troszeczkę orientuję to reguły w niektórych domach trochę się różnią, że w niektórych są bardziej surowe, a w innych mniej. wie ktos może jak to jest właśnie we Włocławku? albo ktoś zna może siostry z tego miasta? a anijo, jak w Katowicach jest? a jeśli mogę wiedzieć to chciałabyś być siostrą zewnętrzną czy za klauzurą?
Gość
A więc mój drogi Dzidziusiu niestety nie wiem jak jest we Włocławku, bo nie znam Sióstr i szczerze mówiąc nie interesowałam się tym...
Faktycznie masz racje z tym, że reguły w różnych domach się różnią... Generalnie w Katowicach jest tak, że Siostry przeszły na tą lżejszą regułę. Kiedyś żyły według tej surowszej ale Matka Przełożona zmieniła to
Ja na dzień dzisiejszy chciałabym być siostrą klauzurową. Aczkolwiek jestem otwarta na to co Bóg do mnie przygotuje
Gość
Zakon klauzurowy to coś pięknego...
Po czym poznać, że właśnie do takiego zakonu wzywa Bóg?
Jak na razie nie zastanawiałam się nad tym czy czynny, czy właśnie taki.
Może serce powinno podpowiadać? Może rozum, bo jednak jest to jeszcze większe wyrzeczenie?
Gość
lenka16 wiesz to się czuje... a jak czuje to chyba serce
ale moim zdaniem rozum też musi na to wyrazić zgodę, bo też nie każdy wytrzymuje
ja na początku myślałam nad zakonem kontemplacyjno- czynnym, ale jak odwiedziłam po jakimś czasie zakon klauzurowy to się zakochałam zaczęłam myśleć, rozeznawać no i tak poczułam, że to jest to
Gość
No tak... trzeba pojechać, poobserwować, przemodlić i poczuć.
Nigdy nie byłam u żadnych sióstr. Myślę, że gdybym jakieś siostry odwiedziła to byłby już taki znak zgody z mojej strony a ja od trzech lat się tylko "obawiam". Wygląda na to, że Jezus stwierdził iż: "Ona nic sama nie robi to ja ją wepcham między siostry" bo jadę jak co roku na rekolekcje oazowe i przeglądając zdjęcia z rekolekcji z poprzednich lat właśnie w tym miejscu widziałam tam kilka sióstr zakonnych więc pewnie jest tam gdzieś blisko jakieś zgromadzenie. Moja reakcja: "No super. Dzięki. Wiedziałeś gdzie."
Jak na razie jedyne co czuję to: "Marlenaaa ... zakon ... oj tak tak, bardzo tego chcesz". Ale gdzie co i jak nie wiem. On to pewnie świetnie wyreżyseruje a ja będę się przyglądać i potakiwać.
Gość
lenka od czegoś trzeba zacząć
wiesz ja też jeżdżę na rekolekcje oazowe kilka razy trafiłam tak, że bardzo blisko naszego domu Siostry prowadziły rekolekcje, a raz jedna Siostra była z nami i to Karmelitanka
Wiesz... jeśli chodzi o mnie to ja najpierw zajęłam się rozeznawaniem czy zakon czy małżeństwo (inna opcja u mnie w gre nie wchodziła) a dopiero potem jaki zakon
Gość
O oazowiczko kochana
W sumie masz rację. Może lepiej się upewnić co do słuszności powołania a później rozmyślać dalej. Dziękuję
W lipcu bądą rekolekcje w zakonie klauzurowym, zachęcam;-)
Offline
Gość
ja mam cały lipiec zajęty, ale jak dobrze pójdzie to od sierpnia pojadę do zakonu klauzurowego i już tam zostanę
Gość
anija87 napisał:
ja na początku myślałam nad zakonem kontemplacyjno- czynnym
tak z innej beczki. jakie to są zgromadzenia kontemplacyjno-czynne? bo z tego co kojarzę to ZSMBM takim jest tak? i na jakich zasadach żyją takie siostry? jeśli już jest utworzony taki wątek to proszę o przekierowanie, a jeśli ktoś ma jakąś wiedzę na ten temat to zachęcam do utworzenia nawet nowego wątku i podzielenia się
Gość
Tak ZSMBM jest zgromadzeniem kontemplacyjno czynnym ale ja myślałam o Karmelitankach Dzieciątka Jezus.
Zgromadzenia kontemplacyjno-czynne to takie, w których w porównaniu z czynnymi jest więcej modlitwy i właśnie skupienie się na kontemplacji, ale mają również to apostolstwo zewnętrzne, nie są "za kratami", ale też mogą np pracować w szkołach itp. Kiedyś się pytałam o to Siostry ze Zgromadzenia Najświętszej Duszy Chrystusowej (też kontemplacyjno-czynne) i powiedziała mi, że w takich zgromadzeniach ich apostolstwo wypływa z kontemplacji.
A jedna znajoma mi tak po prostu powiedziała, że w czynnych jest mniej modlitwy i większy nacisk na apostolstwo