Użytkownik
Tak dawno z Wami nie pisałem. Co u Was słychać ? Niech każda osoba wypowie się po trochu Ja właśnie kończę zaliczenia z muzyki
Cieszę się że radzę sobie jakoś na nich i dążę do wymarzonego celu małymi krokami. A u Was ... ?
Offline
Użytkownik
Jak u mnie.. nic ciekawego właśnie kończe ferie i od poniedziałku znowu do szkoły i zacznie się wstawanie o 5:40
i codzienne za pewne nie obędzie się od zaspania :-D
a tak po za tym, dalej jestem na swojej drodze do rozeznawania powołania jak na razie dąże do jednego celu..
ale jak to będzie, nigdy nic nie wiadomo.. jak mawiała m.Magdalena Damen "Deus providebit"- Bóg się zatroszczy
Pokój i dobro
Offline
hej ja jestem na dwutygodniowym turnusie z podopiecznymi w Mielnie...zapraszam w odwiedziny nad polskie morze, na kawkę
Offline
Ja wróciłam niedawno z rekolekcji ignajcańskich, które były trochę pod kątem powołania.. no i umocniłam się zdecydowanie Teraz trzeba już ogarnąć szkołę, podjęłam się wolontariatu na świetlicy i pomagam dzieciom w zadaniach, bawię się z nimi, pilnuję itp. To jest dobry sposób na pokochanie drugiego człowieka.. chociaż męczące i czasochłonne, ale wiem, że warto
Modlę się o dobro dla Was Kochani
Offline
ja studiuje medyczny kierunek - "fatum" rodzinne mnie dopadło - kolejna co będzie chodzić w kitlu
Offline
Gość
Dawno mnie tu nie było...
Cóż, po miesiącu związku, tydzień temu zerwał ze mną chłopak, a tak poza tym, to studiuję, żyję i ogólnie jest ok
Ostatnio edytowany przez karmolcia (2014-04-02 10:25:13)
no tak jak już w związku to się o nas zapomina hehe
Offline
Gość
powody były też (i są) inne. Po prostu bywam tu teraz sporadycznie.
witam...
fajnie mieć znajomą adminkę z forum zapyta sie wcześniej zanim skasuję ..dzieki Kasia .
obroniłam się w pażdzierniku...a teraz hm..właściwie nie wiem co ze sobą zrobić..
chodzę na warsztat pracy z gniewem w grupie rodziców ...cieszy mnie to.. bo to jakieś nowe twarze i doświadczenia i odzywa się do mnie rolnik z okolicy włocławka...
Offline
"Co słychać?"
Wczoraj była rodzinna wycieczka za miasto , obecnie pracuję (zbieram kasę na nową gitarę
), jestem nadal w Odnowie w Duchu Świętym- zbliża się odnowienie Przymierza z Panem Bogiem, a więc teraz czas rozeznawania w jakiej diakonii mam służyć...
A co u Was się dzieje?
Offline
A u nas ruszył krąg biblijny - dziś kolejne spotkanie
Offline
U mnie też sporo Pan Bóg "miesza"... Byłam na rekolekcjach ignacjańskich...miało to trwać 8 dni (fundament) lecz Siostra, która mnie prowadziła prosiła żebym została jeszcze na 8 i zrobiła I tydzień...więc poprosiłam dyrektorkę jeszcze o urlop i zostałam...działy się takie rzeczy, że aż trudno uwierzyć...to był najwspanialszy czas w moim życiu...w styczniu jadę na II tydzień...
Offline
A nam mówili, że po 1 trzeba przynajmniej rok odczekać by pojechać na kolejny, bo chodzi o to, by to weszło w życie.
Offline
Tak, tam też tak jest, ale że ja we wrześniu chcę wstąpić do zakonu, a podobno II tydzień jest odnośnie wyboru drogi życiowej to Siostra stwierdziła, że fajnie żebym jeszcze go zrobiła i te pozostałe...więc ufam tej siostrze, że wie co robi...
Offline
U mnie słychać to, że niecały miesiąc temu zmarł mój ojciec, tato. byłam z mamą, siostrami i bratem przy jego śmierci. Każdego dnia tylko chyba jest lepiej.. ale brakuje mi go, mimo że był mi bardzo trudnym człowiekiem. A po 1,5 mca chorowania wróciłam do żywych. W ubiegłą sobotę miałam ostatnie zajęcia z kursu fotograficzny i czeka na mnie egzamin w styczniu - no i teraz czeka mnie wkuwanie
Idę w czwartek do kolezanki zrobić zdjęcia nowe, (koleżanka z kursu) tzn aktualne - żeby coś mieć do cv wrzucić.
no ja tez słysząłam że trzeba rok odczekać po rekolekcjach ignacjańskich... a I tydzień przezyłam dwukrotnie ..to wg mnie trudny czas rekolekcyjny.
Tyle ode mnie, pozdrawiam
Ostatnio edytowany przez Kartka (2015-11-24 23:26:44)
Offline
odkopuję wątek
Co u Was słychać?
Co mogę napisać, na razie tyle, że warto iść za natchnieniami. Pewnego razu prowadząc w spotkanie modlitewne w mojej wspólnocie poczułam wezwanie, aby zabierać gitarę na spotkania (wtedy nie było komu grać, grupa muzyczna odeszła od nas odpowiadając Panu Bogu na zaproszenie do założenia nowej wspólnoty pod kątem muzycznym, wydali już płytę ) no i poczułam się zaproszona do tego, aby zacząć służyć tak jak potrafię i tak jak bardzo chcę. Po uzgodnieniu z liderem zaczęłam służbę, podstawili mi mikrofon, no i wiem, że nie jest łatwo prowadzić grupę muzycznie... ale się uczę
Parę dni temu budzę się a tu sms od koleżanki ze wspólnoty z pytaniem czy chcę pojechać do Medjugorie pod warunkiem, że biorę gitarę i śpiewam. Chciałam choć miałam obawy, ale na modlitwie Pan Bóg pokazywał mi, że to On tego chce, próbowałam się wymigać od tego jak Jeremiasz zupełnie (akurat to Słowo wtedy podawał kościół), no i kiedy podjęłam decyzję że jadę, poczułam głęboki pokój i biały gołąb usiadł na moim domu, gdzie gołębi u mnie tak nie widać a tym bardziej białych
, w każdym razie wystarczyło mi, żeby zrozumieć, że to działanie Ducha Świętego.
Tym sposobem wyruszam 28.07 do Medjugorie. W życiu bym się nie spodziewała, że tam będę, Pan Bóg ma niespodzianki jeśli tylko zaufamy Mu, nie zlekceważymy natchnienia. Gdybym wtedy nie poszła za natchnieniem, ta koleżanka nie wiedziałaby że gram i nie poleciła by mnie tym, którzy szukają gitarzystki. Chwała Panu, a i prośba o modlitwę- jeśli to czytasz, pomódl się za mnie, bym dała radę zagrać w autobusie, na Mszy św. czy gdzie tam będą mnie potrzebować. Dzięki
Offline
Oooo super Kasia to pozdrów Matkę Bożą ode mnie i powiedz, że wybieram się we wrześniu do Niej Tak, warto iść za natchnieniami
Offline
ok. jak nie zapomnę
A też tam jedziesz czy w Polsce do Matki Bożej?
Offline
Też tam Jadę na wycieczkę z biura podróży do Czarnogóry, Bośni i Hercegowiny, Albanii i Chorwacji, taka objazdówka, ale Medjugorie też w planie
Offline