"Czasami myślałam...
Miałam nadzieję...
Chciałam żyć.
Dziś...
Siedzę i płacze...
Znów trzymam żyletke...
Co dalej?
Nie wiem.
Przepraszam.
Chciałam...
Chciałam kochać!
Nikt nie rozumie mnie.
Każdy zostawił.
Nie wrócę...
Obiecuje."
_____________________________________________
byłam z wami kilka dni.. ale niestety przyszedł czas pożegnania. nie znacie mnie i może to głupie i nie ma dla was znaczenia, ale wypada się pożegnać. nie wrócę. chyba, że jakimś cudem by mnie uratowali. nie proszę o modlitwę. i tak do nieba nie pójdę. trzymajcie się. jesteście cudowni. spełnienia marzeń.
Offline
Gość
Tak sobie myślę... Może napiszesz coś o swoich problemach? Może moglibyśmy Ci pomóc?
Gość
zeby uzyskać pomoc
Gość
każdemu się da. Wystarczy tylko chcieć zmian i dać sobie pomóc. Ale naciskać nie będę, Twoja decyzja.
Ostatnio edytowany przez karmolcia (2013-05-03 09:06:27)
dobrze, powiem.
tne się. ciągle myślę o samobójstwie. a dlaczego? przez cały syf, który mam w domu. przez ojca, który pije. przez matkę, która nie chcę mi pomóc i pije, i nie ma warunków, żebym mogła u niej mieszkać. przez babcię u której mieszkam, a ona ciągle narzeka, że nic nie robię, a jak zrobię to i tak jest źle. przez to że rodzice nie okazują mi miłości. przez ciągle wyzwiska w kierunku do mnie od taty i od babci. przez to że jestem najgorsza z całej rodziny. a ja przecież się staram, ucze się, angażuje w różne rzeczy, ale i tak zawsze dla babci będę najgorsza. przez to że dzięki braku miłości wpadłam w homoseksualizmu.
Offline
Gość
zacznij od wyjścia z homoseksualizmu, poszukaj jakiegoś psychologa. Pamiętaj, że wbrew temu, co wiele osób mówi o Tobie, nie jesteś winna tego, co dzieje się u Ciebie w domu. I niezależnie od tego, jak bardzo rodzina Cię wyzywa i jak Tobą pomiata - dla Boga masz NAJWYŻSZĄ wartość.
Gość
zawsze jest jakieś wyjście... Są katolickie poradnie, zawsze możesz iść np. do jakiegoś księdza zapytać czy nie zna takiej poradni etc.
tutaj może pomóc tylko modlitwa!!!
może masz jakieś znajome siostry zakonne, nauczycielki, panie z kościoła z którymi mogłabyś o tym porozmawiać?!
Może pojedź na jakieś rekolekcje
Tylko Bóg może Ci pomóc!!!
Offline
Zależy gdzie mieszkasz. Może w okolicy są jakieś siostry. Najlepsze w Twoim przypadku byłyby pasterki.Mogę ci dać ich mejl jakbyś chciała. Nie musisz od razu do nich jechać choć to by było też dobre. A oto ich mejl: m.karlowska_xl@wp.pl
Mam nadzieję,ze ci to pomoże.
Lub jeśli coś to możesz napisać do Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia.
Tutaj mejl: kontakt@faustyna.pl
Offline
Gość
najlepiej prawdę, to z czym masz problem,. tak żeby Siostry wiedziały, one też na pewno się przygotowują do spotkań i modlą w Twojej intencji:)