"Furta"

Ogłoszenie


Jest to forum powołaniowe, którego celem jest wspólne dążenie do Pana Boga, szukanie Go, odkrywanie swego powołania..., a więc modlimy się za siebie :)

1.Używamy tylko jednego konta i nie tworzymy podobnych nicków ani avatarów.
2.Dbamy o język na forum. Nie używamy wulgaryzmów.
3.Szanujemy się wzajemnie. Nie obrażamy, nie oczerniamy, nie wyśmiewamy innych forumowiczów.
4.Używamy ogólnie przyjętych zasad kultury.
5.Wszelkie naruszenia regulaminu czy jakieś zaistniałe konflikty powinny być zgłoszone administracji.
6 Nie piszemy krótkich postów typu: "ok.", "acha", "super" itd.
7.Nie tworzymy nowych wątków, jeśli taki temat już istnieje, szukamy.
8.Kolor czerwony jest przeznaczony tylko dla administratorów i moderatorów forum.
9.Jeśli wklejamy coś z jakiegoś źródła, wklejamy też link lub piszemy skąd to wzięliśmy, żeby nie naruszać praw autorskich.
10. Dbamy o porządek na forum. Staramy się nie pisać posta pod postem, używamy funkcji "edytuj", wyjątkiem może być odświeżenie tematu.
11. W związku z przeprowadzanymi na forum porządkami, przynajmniej raz na rok trzeba napisać chociaż jeden post. Osoby nieaktywne będą usuwane z forum.

Rangi na forum są jedynie symboliczne, nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistości.

#1 2009-10-18 22:26:56

Służebnica Pana

Moderator!

7841638
Zarejestrowany: 2008-12-22
Posty: 3504
Punktów :   28 

Przeszkody w podjęciu życia zakonnego

+


Witam Was serdecznie


tak się zastanawiam nad tym jakie przeszkody niepozwalają na wstąpienie do zakonu oriętujecie się w tym?
myślę, że każde zgromadzenie ma inne wymagania, ale  będę Wam wdzięczna za każdą wiadomość


Dokształcam się więc stąd te pytania


Pozdrawiam w Panu!


"Uczyń Jezu ze mnie narzędzie do zbawiania ludzi, gdyż Ty najlepiej wiesz jak bardzo tego potrzebują czasy dzisiejsze."   
                         Sł. Boży ks. Józef Małysiak SDS


Niech moje ręce uczynią to czego Ty chcesz dokonać

Offline

 

#2 2009-10-18 23:05:47

Szukająca

Gość

Re: Przeszkody w podjęciu życia zakonnego

zdrowie...

 

#3 2009-10-19 08:54:22

szukajaca Boga

Gość

Re: Przeszkody w podjęciu życia zakonnego

na pewno przeszkody kanoniczne-ślub kościelny gdzie mąż jeszcze żyje-to jest oczywiste choć czasem to co oczywiste jest najtrudniejsze
a jeśli chodzi o zdrowie to tak-różne wspólnoty maja różne "regulacje" wiecie kiedyś przeczytałam na stronie jakichś Sióstr, że przeszkodą są nawet wady genetyczne...
Ale różne zakony-różne podejścia do tematu
przeszkodami mogą być również jakieś zobowiązania-np. jedynaczka, której mama jest chora i nie miałaby opieki w razie wstąpienia córki do zakonu... itp sytuacje

 

#4 2009-10-19 09:58:04

Ewa

Gość

Re: Przeszkody w podjęciu życia zakonnego

U sióstr duchaczek jedynaczki są przyjmowane, ale kandydatki muszą mieć zgodę rodziców (chyba pisemną). Dla mnie jest to logiczne, ze względu na miłość do rodziców i uświadomienie rodzicom, ze córka po wstąpieniu do zakonu nie będzie mogła  dosłownie opiekować się nimi.
Acha, przeszkodą jest również przynależnosć do innego instytutu (to też logiczne). I jeszcze wiek kandydatki. W różnych Zgromadzeniach jest różna granica wieku.

 

#5 2009-10-19 13:01:35

Służebnica Pana

Moderator!

7841638
Zarejestrowany: 2008-12-22
Posty: 3504
Punktów :   28 

Re: Przeszkody w podjęciu życia zakonnego

u s sercanek też trzeba mieć zgodę rodziców jeśli jest się jedynaczką
a u opatrznościanek przyjmują do 35 lat ;]


"Uczyń Jezu ze mnie narzędzie do zbawiania ludzi, gdyż Ty najlepiej wiesz jak bardzo tego potrzebują czasy dzisiejsze."   
                         Sł. Boży ks. Józef Małysiak SDS


Niech moje ręce uczynią to czego Ty chcesz dokonać

Offline

 

#6 2009-10-19 18:19:10

boza_tancerka

Gość

Re: Przeszkody w podjęciu życia zakonnego

mi podoba się jak jest u moich sióstr bo oprócz sytuacji objętych prawem kanonicznym, reszta rozwiązywana jest indywidualnie, czyli np. przyjęta zostanie chora dziewczyna czy po 35 roku życia, wszystko zależy od danej sytuacji, ja sama też jestem tego przykładem.

 

#7 2009-10-19 18:30:36

 Me@

"Podróż na wschód..."

Zarejestrowany: 2009-08-28
Posty: 143
Punktów :   

Re: Przeszkody w podjęciu życia zakonnego

Kaś, Ty to wogóle jesteś kami kadze

W sumie każdy zakon ma swój "kanon norm" w sensie, kogo i z czym przyjmuje.
Jest jedno zgromadzenie ( ale nie pamiętam jak się nazywa ) że kandydatka, nie może mieć nic w spadku przepisane ani w testamencie.... Znaczy się w testamencie i nie może być niczego właścicielką ani współwłaścicielką ...

Ostatnio edytowany przez Me@ (2009-10-19 18:31:27)


" Postaw , Panie, straż przy moich ustach
I wartę przy bramie warg moich.
Nie skłaniaj mego serca do złego słowa "

Offline

 

#8 2009-10-19 19:28:21

Służebnica Pana

Moderator!

7841638
Zarejestrowany: 2008-12-22
Posty: 3504
Punktów :   28 

Re: Przeszkody w podjęciu życia zakonnego

Jeśli chodzi o majątek to myślę, że w większości zgromadzeniach nie można mieć niczego na własność.
Ale poprawcie mnie jeśli się mylę bo pewności nie mam


"Uczyń Jezu ze mnie narzędzie do zbawiania ludzi, gdyż Ty najlepiej wiesz jak bardzo tego potrzebują czasy dzisiejsze."   
                         Sł. Boży ks. Józef Małysiak SDS


Niech moje ręce uczynią to czego Ty chcesz dokonać

Offline

 

#9 2009-10-19 19:28:38

szukajaca Boga

Gość

Re: Przeszkody w podjęciu życia zakonnego

a chyba u klarysek jest tak, że kandydatka musi sprzedać lub oddać ubogim to co jest jej własnością...

 

#10 2009-10-19 19:41:23

Caritas

Gość

Re: Przeszkody w podjęciu życia zakonnego

a może jest też tak, że to co się ma przepisuje się na zgromadzenie?
to tylko takie moje przemyślenie, nie wiem...

 

#11 2009-10-19 19:42:37

Służebnica Pana

Moderator!

7841638
Zarejestrowany: 2008-12-22
Posty: 3504
Punktów :   28 

Re: Przeszkody w podjęciu życia zakonnego

to ciekawe..


"Uczyń Jezu ze mnie narzędzie do zbawiania ludzi, gdyż Ty najlepiej wiesz jak bardzo tego potrzebują czasy dzisiejsze."   
                         Sł. Boży ks. Józef Małysiak SDS


Niech moje ręce uczynią to czego Ty chcesz dokonać

Offline

 

#12 2009-10-19 20:48:11

boza_tancerka

Gość

Re: Przeszkody w podjęciu życia zakonnego

z tego co ja pamiętam to u moich sióstr w postulacie wypełnia się takie oświadczenie, czy ma się jakieś sprawy majątkowe nierozwiązane, czy cos w testamencie przepisane na postulantkę czy sprawy z jakimiśroszczeniami i wszystko to rozwiązuje się, zrzekając się np. testamentu, u mnie siostry nie biorą od postulantek np. mieszkania im przepisanego, z prostego powodu, ta dziewczyna może zrezygnować i po co robić problem z tym, że będzie mieć pretensje do sióstr. Tak samo podpisywałyśmy dokument, że nie będziemy wymagały od sióstr pieniędzy w razie wystąpienia ze zgromadzenia za pracę jakąwkładałyśmy w czasie przebywania w zakonie, bo zdarzały się takie przypadki, co oczywiście nie oznacza, że siostry nie pomagają przy wystąpieniu. W razie czego pytajcie o jeszcze inne sprawy postaram się pomóc.

 

#13 2009-10-20 07:51:06

szukajaca Boga

Gość

Re: Przeszkody w podjęciu życia zakonnego

no właśnie nie wiem postaram się odnaleźć tą stronę ta informacja była podana w konstytucji zgromadzenia.
W każdym razie tam był podany z tego co pamiętam przykład św. Franciszka i wiem, że to był zakon klauzurowy.

Ostatnio edytowany przez szukajaca Boga (2009-10-20 07:57:24)

 

#14 2009-10-20 19:04:16

Szukająca

Gość

Re: Przeszkody w podjęciu życia zakonnego

szukajaca Boga napisał:

przeszkodami mogą być również jakieś zobowiązania-np. jedynaczka, której mama jest chora i nie miałaby opieki w razie wstąpienia córki do zakonu... itp sytuacje

Wiecie, ostatnio Siostra mi opowiadała, że jedna z Sióstr (Elżbietanka), której rodzeństwo zmarło,a Mama Siostry została sama, to po prostu "wzięła" Ją do klasztoru i tam sobie mieszka, i Siostra może spokojnie się opiekować swoją Mamą .

 

#15 2009-10-20 19:51:07

szukajaca Boga

Gość

Re: Przeszkody w podjęciu życia zakonnego


fajne rozwiązanie...

 

#16 2009-10-24 18:43:28

 Me@

"Podróż na wschód..."

Zarejestrowany: 2009-08-28
Posty: 143
Punktów :   

Re: Przeszkody w podjęciu życia zakonnego

Tak jest w wielu zgromadzeniach. W Boromeuszek w Trzebnicy, matki sióstr, mają specjalny dom w którym mieszkają


" Postaw , Panie, straż przy moich ustach
I wartę przy bramie warg moich.
Nie skłaniaj mego serca do złego słowa "

Offline

 

#17 2009-10-24 19:46:55

Służebnica Pana

Moderator!

7841638
Zarejestrowany: 2008-12-22
Posty: 3504
Punktów :   28 

Re: Przeszkody w podjęciu życia zakonnego

łał pomysłowe


"Uczyń Jezu ze mnie narzędzie do zbawiania ludzi, gdyż Ty najlepiej wiesz jak bardzo tego potrzebują czasy dzisiejsze."   
                         Sł. Boży ks. Józef Małysiak SDS


Niech moje ręce uczynią to czego Ty chcesz dokonać

Offline

 

#18 2009-10-25 10:44:52

boza_tancerka

Gość

Re: Przeszkody w podjęciu życia zakonnego

u służebniczek dębickich też jest możliwosć opieki nad rodzicami.

 

#19 2009-10-31 12:34:52

boza_tancerka

Gość

Re: Przeszkody w podjęciu życia zakonnego

to zależy od indywidualnego przypadku, nie ma jakiegośspecjalnego domu dla rodziców, ale wiem, że są siostry, ktore mogą się nimi spokojnie zajmować.

 

#20 2010-02-17 15:06:56

 sanderka1000

s. Maksymilla

5330629
Call me!
Skąd: Lębork
Zarejestrowany: 2009-09-19
Posty: 1373
Punktów :   10 
WWW

Re: Przeszkody w podjęciu życia zakonnego

Hmmmm... Nie wiedziałam gdzie to umieścić, ale zdecydowałam się na ten temat. Otóż: słyszałam kiedyś takie słowa, że osoba chcąca podjąć życie zakonne, wpierw musi zakochać się. W sensie poznać też to takie drugie życie. Nawet jak jej do tego nie 'ciągnie', czuję, że najbardziej kocha Boga itd. to ma się zmusić i na siłę spróbować. Ponoć jak się tego nie doświadczy to później w klasztorze są problemy i jest trudniej pod tym względem, że można się w kimś zakochać itp. Czy brak takiego doświadczenia może być więc przeszkodą? Czy naprawdę jest to koniecznością?

Ja osobiście twierdzę, że takie zmuszanie się nie jest zbyt dobre, nie wiem, może się mylę. Jeżeli chodzi o mnie to u mnie co jakiś czas rodzi się takie pragnienie pójścia bezgranicznie za nim, ale narazie nie chce podejmować decyzji, że 'tak, mam powołanie do zakonu i pójdę'. Chcę dać sobie jeszcze czas, ale ostatnio weszłam w głębszą relacje z chłopakiem, w sumie to on wszedł w głębszą relację ze mną i po dłuższym czasie wyznał mi, że się we mnie zakochał itp. i zapytał mnie co o tym sądzę. Odpowiedziałam mu, że ja tego nie czuję właśnie, że 'to nie jest dla mnie' i nie umiem się w tym znaleźć... I w sumie też nie wiem, czy dobrze zrobiłam...


Bo On jest dobry, bardzo dobry...

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
sklep z bitcoinami https://szczecin.szambobetonowe-mardor.pl powiększenie penisa moment.pl fryzjerzy