"Furta"

Ogłoszenie


Jest to forum powołaniowe, którego celem jest wspólne dążenie do Pana Boga, szukanie Go, odkrywanie swego powołania..., a więc modlimy się za siebie :)

1.Używamy tylko jednego konta i nie tworzymy podobnych nicków ani avatarów.
2.Dbamy o język na forum. Nie używamy wulgaryzmów.
3.Szanujemy się wzajemnie. Nie obrażamy, nie oczerniamy, nie wyśmiewamy innych forumowiczów.
4.Używamy ogólnie przyjętych zasad kultury.
5.Wszelkie naruszenia regulaminu czy jakieś zaistniałe konflikty powinny być zgłoszone administracji.
6 Nie piszemy krótkich postów typu: "ok.", "acha", "super" itd.
7.Nie tworzymy nowych wątków, jeśli taki temat już istnieje, szukamy.
8.Kolor czerwony jest przeznaczony tylko dla administratorów i moderatorów forum.
9.Jeśli wklejamy coś z jakiegoś źródła, wklejamy też link lub piszemy skąd to wzięliśmy, żeby nie naruszać praw autorskich.
10. Dbamy o porządek na forum. Staramy się nie pisać posta pod postem, używamy funkcji "edytuj", wyjątkiem może być odświeżenie tematu.
11. W związku z przeprowadzanymi na forum porządkami, przynajmniej raz na rok trzeba napisać chociaż jeden post. Osoby nieaktywne będą usuwane z forum.

Rangi na forum są jedynie symboliczne, nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistości.

#1 2011-05-01 21:47:52

 sanderka1000

s. Maksymilla

5330629
Call me!
Skąd: Lębork
Zarejestrowany: 2009-09-19
Posty: 1373
Punktów :   10 
WWW

Dzielenie Słowem Bożym

Słowo Boże powinno być ważne w życiu każdego z nas. Dlatego wpadłam na pomysł, że możemy tutaj wzajemnie ubogacać się tym Słowem. Co niedzielę ja (albo ktoś inny może oczywiście) zamieścimy fragment Ewangelii i jeśli ktoś będzie chciał to może napisać pod tym tekstem co go najbardziej uderzyło i co Bóg powiedział do mnie przez to Słowo. Wiadomo - często to rozważanie jest bardzo osobiste, w końcu to słowa Boga skierowane do Ciebie konkretnie. Jednak gorąco zachęcam do dzielenia się tym, czym można. To bardzo ubogaca drugą osobę, ale też częściowo ubogacamy siebie dzieląc się tym.

(J 20,19-31)
Było to wieczorem owego pierwszego dnia tygodnia. Tam gdzie przebywali uczniowie, drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, Jezus wszedł, stanął pośrodku i rzekł do nich: Pokój wam! A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie ujrzawszy Pana. A Jezus znowu rzekł do nich: Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam. Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane. Ale Tomasz, jeden z Dwunastu, zwany Didymos, nie był razem z nimi, kiedy przyszedł Jezus. Inni więc uczniowie mówili do niego: Widzieliśmy Pana! Ale on rzekł do nich: Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i nie włożę ręki mojej do boku Jego, nie uwierzę. A po ośmiu dniach, kiedy uczniowie Jego byli znowu wewnątrz /domu/ i Tomasz z nimi, Jezus przyszedł mimo drzwi zamkniętych, stanął pośrodku i rzekł: Pokój wam! Następnie rzekł do Tomasza: Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż /ją/ do mego boku, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym. Tomasz Mu odpowiedział: Pan mój i Bóg mój! Powiedział mu Jezus: Uwierzyłeś dlatego, ponieważ Mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli. I wiele innych znaków, których nie zapisano w tej książce, uczynił Jezus wobec uczniów. Te zaś zapisano, abyście wierzyli, że Jezus jest Mesjaszem, Synem Bożym, i abyście wierząc mieli życie w imię Jego.

Mnie dziś bardzo mocno urzekło to, że Jezus dał się dotknąć Tomaszowi. Mógł go skarcić za jego niedowiarstwo, jednak nie zrobił tego, ale rzucił propozycję, że jeśli tak bardzo pragnie to może sprawdzić, że to naprawdę On, może go realnie dotknąć, włożyć palec w Jego rany.
Bardzo duży wydźwięk mają też słowa "Pokój Wam!", podczas gdy wszystko jest przedstawione trochę w takim świetle pesymistycznym: w świetle lęku, zagubienia i niedowiarstwa. Jednak tylko Jezus przychodząc do apostołów przynosi im pokój. Uczniowie zabarykadowali się w pomieszczeniu, ale Chrystusowi nie robiło to różnicy. tak samo przychodzi do nas: w wyniku lęku i niedowiarstwa zamykamy swoje serce i zdajemy się na siebie, ale Chrystus przychodzi do nas mimo tych drzwi zamkniętych i też mówi "Pokój Ci, dziecko!".


Bo On jest dobry, bardzo dobry...

Offline

 

#2 2011-05-02 14:15:44

dzidziuś

Gość

Re: Dzielenie Słowem Bożym

fajny pomysł, a nawet niedawno o takim samym czymś myślałam

 

#3 2011-05-02 18:55:56

 Ania

...

Zarejestrowany: 2010-08-16
Posty: 283
Punktów :   

Re: Dzielenie Słowem Bożym

Mi ta Ewangelia uświadamia jak często jestem takim niewiernym Tomaszem, jak często nie wierzę Jezusowi. Bo tu chodzi właśnie o to, by nie tylko wierzyć w Jezusa,a le też wierzyć Jezusowi.

Jezus przyszedł mimo drzwi zamkniętych.

Czyż nie wystarczy to jedno zdanie? Tak często zamykam drzwi, mówię 'nie'. Lecz On nie strzela focha. Przychodzi, pierwszy wyciąga dłoń.


Świetny pomysł

Ostatnio edytowany przez Ania (2011-05-02 18:56:21)


"Wierzyć - to znaczy nawet się nie pytać,
jak długo jeszcze mamy iść po ciemku."

ks. Jan Twardowski

Offline

 

#4 2011-05-08 20:45:52

 Ania

...

Zarejestrowany: 2010-08-16
Posty: 283
Punktów :   

Re: Dzielenie Słowem Bożym

Łk 24,13-35



Oto dwaj uczniowie Jezusa tego samego dnia, w pierwszy dzień tygodnia, byli w drodze do wsi, zwanej Emaus, oddalonej sześćdziesiąt stadiów od Jerozolimy. Rozmawiali oni ze sobą o tym wszystkim, co się wydarzyło. Gdy tak rozmawiali i rozprawiali ze sobą, sam Jezus przybliżył się i szedł z nimi. Lecz oczy ich były niejako na uwięzi, tak że Go nie poznali.
On zaś ich zapytał: „Cóż to za rozmowy prowadzicie ze sobą w drodze?”. Zatrzymali się smutni. A jeden z nich, imieniem Kleofas, odpowiedział Mu: „Ty jesteś chyba jedynym z przebywających w Jerozolimie, który nie wie, co się tam w tych dniach stało”. Zapytał ich: „Cóż takiego?”. Odpowiedzieli Mu: „To, co się stało z Jezusem z Nazaretu, który był prorokiem potężnym w czynie i słowie wobec Boga i całego ludu; jak arcykapłani i nasi przywódcy wydali Go na śmierć i ukrzyżowali. A myśmy się spodziewali, że właśnie On miał wyzwolić Izraela. Teraz zaś po tym wszystkim dziś już trzeci dzień, jak się to stało. Co więcej, niektóre z naszych kobiet przeraziły nas: były rano u grobu, a nie znalazłszy Jego ciała, wróciły i opowiedziały, że miały widzenie aniołów, którzy zapewniają, iż On żyje. Poszli niektórzy z naszych do grobu i zastali wszystko tak, jak kobiety opowiadały, ale Jego nie widzieli”.
Na to On rzekł do nich: „O, nierozumni, jak nieskore są wasze serca do wierzenia we wszystko, co powiedzieli prorocy! Czyż Mesjasz nie miał tego cierpieć, aby wejść do swojej chwały?”. I zaczynając od Mojżesza poprzez wszystkich proroków wykładał im, co we wszystkich Pismach odnosiło się do Niego. Tak przybliżyli się do wsi, do której zdążali, a On okazywał, jakoby miał iść dalej. Lecz przymusili Go, mówiąc: „Zostań z nami, gdyż ma się ku wieczorowi i dzień się już nachylił”. Wszedł więc, aby zostać z nimi. Gdy zajął z nimi miejsce u stołu, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im, Wtedy otworzyły się im oczy i poznali Go, lecz On zniknął im z oczu. I mówili nawzajem do siebie: „Czy serce nie pałało w nas, kiedy rozmawiał z nami w drodze i Pisma nam wyjaśniał?”. W tej samej godzinie wybrali się i wrócili do Jerozolimy. Tam zastali zebranych Jedenastu i innych z nimi, którzy im oznajmili: „Pan rzeczywiście zmartwychwstał i ukazał się Szymonowi”. Oni również opowiadali, co ich spotkało w drodze, i jak Go poznali przy łamaniu chleba.



zachęcam do refleksji


"Wierzyć - to znaczy nawet się nie pytać,
jak długo jeszcze mamy iść po ciemku."

ks. Jan Twardowski

Offline

 

#5 2011-05-08 22:56:24

 sanderka1000

s. Maksymilla

5330629
Call me!
Skąd: Lębork
Zarejestrowany: 2009-09-19
Posty: 1373
Punktów :   10 
WWW

Re: Dzielenie Słowem Bożym

Rozmawiali oni ze sobą o tym wszystkim, co się wydarzyło.
Rozmawiali ze sobą, dzielili się swoimi przeżyciami, wspierali się nawzajem... Jakże często brak komunikacji między mną a drugą osobą...

W sumie to szczerze mówiąc oprócz tego fragmentu nic więcej mi nie wpada do głowy jak na razie. Takie totalne 'nic' przy tym Słowie...


Bo On jest dobry, bardzo dobry...

Offline

 

#6 2011-05-09 10:31:20

A-psik

Gość

Re: Dzielenie Słowem Bożym

A ja w przypadku tej ewangelii zgodzę się ze słowami wrocławskiego dominikanina o. Marcina: "bardzo często w chwilach smutków i tragedii (choć też i radości) dochodzimy do wniosku, że Boga nie ma, że nami się nie interesuje. Zbytnio jesteśmy skoncentrowani na sobie, by zauważyć Jego obecność koło nas, tak jak Kleofas i jego towarzysz".

Ps. to nie jest dosłowny cytat.

 

#7 2011-05-09 14:24:31

 Hebronka

Za Króla! Za Ojczyznę! Za ile?

Zarejestrowany: 2011-04-25
Posty: 321

Re: Dzielenie Słowem Bożym

Oni szli do jakiejś nic nie znaczącej wioski, bo szukali ukojenia. Nie rozumieli, co się wydarzyło. Mesjasz ich oszukał !

Często zapominamy w takich chwilach o Bogu albo myślimy, że jest On zwrócony przeciwko nam ...

Offline

 

#8 2011-05-09 15:32:10

 Ania

...

Zarejestrowany: 2010-08-16
Posty: 283
Punktów :   

Re: Dzielenie Słowem Bożym

A ja zauważam tutaj rozmowę, bezpośredni kontakt z Bogiem. Kiedy rozmawiają o Nim, są jakby zaślepieni, kiedy wchodzą w relację z Bogiem, słuchają Jego słów, przyjmują chleb, który On łamał, klapki z oczu spadają... Piękna relacja, Bóg-człowiek.


"Wierzyć - to znaczy nawet się nie pytać,
jak długo jeszcze mamy iść po ciemku."

ks. Jan Twardowski

Offline

 

#9 2011-05-09 21:48:10

 sanderka1000

s. Maksymilla

5330629
Call me!
Skąd: Lębork
Zarejestrowany: 2009-09-19
Posty: 1373
Punktów :   10 
WWW

Re: Dzielenie Słowem Bożym

A-psik, dzięki za te słowa. Rzeczywiście często jest tak, że skupiamy się na sobie i twierdzimy, że On nas zostawił, a tak naprawdę jest bardzo blisko nas! Dzięki!


Bo On jest dobry, bardzo dobry...

Offline

 

#10 2011-05-15 08:31:03

 sanderka1000

s. Maksymilla

5330629
Call me!
Skąd: Lębork
Zarejestrowany: 2009-09-19
Posty: 1373
Punktów :   10 
WWW

Re: Dzielenie Słowem Bożym

(J 10,1-10)
Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto nie wchodzi do owczarni przez bramę, ale wdziera się inną drogą, ten jest złodziejem i rozbójnikiem. Kto jednak wchodzi przez bramę, jest pasterzem owiec. Temu otwiera odźwierny, a owce słuchają jego głosu; woła on swoje owce po imieniu i wyprowadza je. A kiedy wszystkie wyprowadzi, staje na ich czele, a owce postępują za nim, ponieważ głos jego znają. Natomiast za obcym nie pójdą, lecz będą uciekać od niego, bo nie znają głosu obcych. Tę przypowieść opowiedział im Jezus, lecz oni nie pojęli znaczenia tego, co im mówił. Powtórnie więc powiedział do nich Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ja jestem bramą owiec. Wszyscy, którzy przyszli przede Mną, są złodziejami i rozbójnikami, a nie posłuchały ich owce. Ja jestem bramą. Jeżeli ktoś wejdzie przeze Mnie, będzie zbawiony - wejdzie i wyjdzie, i znajdzie paszę. Złodziej przychodzi tylko po to, aby kraść, zabijać i niszczyć. Ja przyszedłem po to, aby /owce/ miały życie i miały je w obfitości.

"Woła on swoje owce po imieniu"
Nie jesteśmy dla Chrystusa nikim obcym. Często, nie znając czyjegoś imienia, wołamy do kogoś "Ej, Ty!", bezimiennie. Ale Chrystus zwraca się do nas po imieniu, zna nas i chce być naszym pasterzem.

(...)oni nie pojęli znaczenia tego, co im mówił. Powtórnie więc powiedział do nich Jezus"
Chrystus nie zniechęcił się za pierwszym razem, kiedy to uczniowie nie zrozumieli Jego słów, ale starał się im wytłumaczyć ponownie to, co chciał im przekazać. W sumie to do tego fragmentu mam takie dwie myśli. Jak szybko ja się zniechęcam? Ale też ile razy Chrystus musi powtarzać mi to samo żebym w końcu pojęła, co chciał mi powiedzieć? Na ile uważnie Go słucham i staram się Go zrozumieć?

Ostatnio edytowany przez sanderka1000 (2011-05-15 08:37:14)


Bo On jest dobry, bardzo dobry...

Offline

 

#11 2011-05-15 14:36:53

dzidziuś

Gość

Re: Dzielenie Słowem Bożym

a owce postępują za nim, ponieważ głos jego znają.

Ci, którzy doświadczyli działania Pana, znają Go, idą za Nim. Jaki świat byłby ubogi gdybyśmy nie mogli poznać Go. Sami sobie przypomnijmy, ile radości sprawia nam poznawanie Pana. Choć próbujemy zapomnieć o Nim, nie damy rady. Jak już raz poznaliśmy Jego głos to nie ma szans- On zawsze będzie nam towarzyszył, a nam trudno bez Niego wytrzymać. Trudno oprzeć się Jego Głosowi kiedy zaproszenie cicho brzmi.

Ostatnio edytowany przez dzidziuś (2011-05-15 14:37:36)

 

#12 2011-05-15 21:51:52

A-psik

Gość

Re: Dzielenie Słowem Bożym

Złodziej przychodzi tylko po to, aby kraść, zabijać i niszczyć. Ja przyszedłem po to, aby /owce/ miały życie i miały je w obfitości.

Owi złodzieje, nieodmiennie, kojarzą mi się z liderami rozlicznych nowych ruchów religijnych (potocznie zwanych sektami). Przychodzą do nas z uśmiechem na twarzy... Z pozoru niosąc Słowo Boże, pełni dobrych zamiarów wobec nas i z wyrozumiałością godną świętych wkradają się do naszego serca, by w końcu (gdy już jest za późno) zdjąć maskę. Wtedy ci "pasterze" zabierają nam wszystko co do nas należy, materialnego i niematerialnego. Niszczą wolność człowieka i niego samego...a zdarza się, że na końcu tej drogi jest (nie tylko duchowa, ale też i ta fizyczna) śmierć, jak na przykład miało to miejsce w Gujanie, gdzie ponad 900 członków Świątyni Ludu  popełniło zbiorowe samobójstwo (nie wszyscy z własnej woli). A, że zaczyna się tydzień modlitwy za powołania, to może warto pomodlić się za tych wszystkich, którzy postanowili kroczyć Jego drogą i stać się jak On dobrymi pasterzami, byśmy mogli przy nich wzrastać ku Niemu

 

#13 2011-05-22 13:06:42

 sanderka1000

s. Maksymilla

5330629
Call me!
Skąd: Lębork
Zarejestrowany: 2009-09-19
Posty: 1373
Punktów :   10 
WWW

Re: Dzielenie Słowem Bożym

(J 14,1-12)
Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie. W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem. Znacie drogę, dokąd Ja idę. Odezwał się do Niego Tomasz: Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę? Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie. Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Ale teraz już Go znacie i zobaczyliście. Rzekł do Niego Filip: Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy. Odpowiedział mu Jezus: Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca. Dlaczego więc mówisz: Pokaż nam Ojca? Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie? Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie. Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł. Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jeżeli zaś nie - wierzcie przynajmniej ze względu na same dzieła. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, owszem, i większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca.

Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie
W tym czasie, kiedy zmagam się z podjęciem pewnej decyzji Chrystus mówi, żebym nie była przepełniona strachem. On jest ze mną, wraz ze swoim Ojcem i pomoże mi, jeżeli podejmę się powierzonego mi zadania.

Gdyby tak nie było to bym wam powiedział.
Jak wiele szczerości jest w Jego słowach. Chce nam mówić wszystko, o czym tylko zapragnie i nie chce się z tym ukrywać.


Bo On jest dobry, bardzo dobry...

Offline

 

#14 2011-05-22 15:32:35

A-psik

Gość

Re: Dzielenie Słowem Bożym

W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział.

Każdy człowiek ma swoje odwieczne miejsce w Mistycznym Ciele Chrystusa i każdy z nas jest jego niezbędną cząstką (nawet taki grzesznik jak ja), której nikt inny nie może zastąpić. Jeśli ktoś podejmie decyzje o odejściu od Kościoła pozostanie po nim wyrwa nie do zapełnienia...

Ja jestem drogą i prawdą, i życiem.

Poznanie Boga może dokonać się jedynie przez poznanie Syna Bożego i tylko dzięki Niemu możemy stanąć przed Boskim Obliczem.

Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, owszem, i większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca.

Tymi słowami Jezus zachęca nas do ustawicznego działania i nie poddawania się nawet wówczas, gdy na naszej drodze pojawią się przeszkody... Zapewnia nas, że z jego pomocą możemy wszystko, choćby i góry przenosić

 

#15 2011-05-22 18:15:02

 Ania

...

Zarejestrowany: 2010-08-16
Posty: 283
Punktów :   

Re: Dzielenie Słowem Bożym

Ja jestem drogą i prawdą, i życiem.

Potrzeba czegoś więcej...?
Przeniknęła mnie taka myśl: 'Wszystkim jestem. Czego szukasz?'

Właśnie często czegoś szukamy, gonimy za ulotnymi pragnieniami, a On przecież daje nam wszystko i zaspokaja wszystkie pragnienia.


"Wierzyć - to znaczy nawet się nie pytać,
jak długo jeszcze mamy iść po ciemku."

ks. Jan Twardowski

Offline

 

#16 2011-05-29 08:30:52

 sanderka1000

s. Maksymilla

5330629
Call me!
Skąd: Lębork
Zarejestrowany: 2009-09-19
Posty: 1373
Punktów :   10 
WWW

Re: Dzielenie Słowem Bożym

(J 14,15-21)
Jezus powiedział do swoich uczniów: Jeżeli Mnie miłujecie, będziecie zachowywać moje przykazania. Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Pocieszyciela da wam, aby z wami był na zawsze - Ducha Prawdy, którego świat przyjąć nie może, ponieważ Go nie widzi ani nie zna. Ale wy Go znacie, ponieważ u was przebywa i w was będzie. Nie zostawię was sierotami: Przyjdę do was. Jeszcze chwila, a świat nie będzie już Mnie oglądał. Ale wy Mnie widzicie, ponieważ Ja żyję i wy żyć będziecie. W owym dniu poznacie, że Ja jestem w Ojcu moim, a wy we Mnie i Ja w was. Kto ma przykazania moje i zachowuje je, ten Mnie miłuje. Kto zaś Mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca mego, a również Ja będę go miłował i objawię mu siebie.

Nie zostawię was sierotami: Przyjdę do was.
Dziękuję Ci, Panie. Dziękuję Ci, że Ty nigdy mnie nie zostawisz nawet wtedy, gdy wszyscy odwrócą się ode mnie, poczuję się niepotrzebna i bezużyteczna. Jednak Ty jesteś zawsze, bliżej nawet niż mi się wydaje. I chwała Ci za to!

W tę niedzielę bardzo mocno jednak uderza mnie drugie czytanie, które brzmi:
(1 P 3,15-18)
Pana Chrystusa miejcie w sercach za Świętego i bądźcie zawsze gotowi do obrony wobec każdego, kto domaga się od was uzasadnienia tej nadziei, która w was jest. A z łagodnością i bojaźnią [Bożą] zachowujcie czyste sumienie, ażeby ci, którzy oczerniają wasze dobre postępowanie w Chrystusie, doznali zawstydzenia właśnie przez to, co wam oszczerczo zarzucają. Lepiej bowiem - jeżeli taka wola Boża - cierpieć dobrze czyniąc, aniżeli czyniąc źle. Chrystus bowiem również raz umarł za grzechy, sprawiedliwy za niesprawiedliwych, aby was do Boga przyprowadzić; zabity wprawdzie na ciele, ale powołany do życia Duchem.

W sumie ono całe tak bardzo mocno dotyka mojej sytuacji. Ale też bardzo konkretnie daje odpowiedź na zadawane przeze mnie pytania. Pokazuje też jak bardzo ja, w dzisiejszym świecie, mogę upodobnić się do Chrystusa. Jak bardzo ludzie niszczą mnie krytykując moje zachowanie, będąc zazdrosnym o to, co robię dla innych mimo tego, że sami mają okazje się wykazać. Chrystus też został skrytykowany, odrzucony, skazany na śmierć za to, co robił.


Bo On jest dobry, bardzo dobry...

Offline

 

#17 2011-06-12 15:05:34

 Siasia

Kochająca Pana ♥

Zarejestrowany: 2010-05-18
Posty: 340
Punktów :   

Re: Dzielenie Słowem Bożym

Słowa Ewangelii według świętego Jana

Wieczorem w dniu zmartwychwstania, tam gdzie przebywali uczniowie, drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami. Przyszedł Jezus, stanął pośrodku, i rzekł do nich: „Pokój wam!”. A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie, ujrzawszy Pana.
A Jezus znowu rzeki do nich: „Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam”. Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: „Weźmijcie Ducha Świętego. Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane”.


Apostołowie, pomimo tego, że wiele słyszeli od innych o zmartwychwstaniu Jezusa to ciągle bali się prześladowania ze strony Żydów, a Jezus przyszedł do nich by rozwiać wszystkie ich wątpliwości. Mało tego - dał im swojego Ducha, po to, by ich umocnić w ich powołaniu - czyli głoszenia Dobrej Nowiny wszystkim narodom, gdzie Chrystus nie był znany.  Duch Święty obdarzył ich wieloma łaskami, darami i charyzmatami tak, że od tego momentu apostołowie już nigdy nie zaryglowali drzwi, tylko z odwagą mówili o Jezusie. Dzisiaj mamy szczególny dzień - Zesłanie Ducha Świętego.  Jezus na nowo daje nam swojego Ducha, po to, byśmy jak Jego pierwsi uczniowie dawali świadectwo innym, mieli odwagę pokazać, że jesteśmy prawdziwymi chrześcijanami, katolikami w tym świecie, który cały czas pędzi...


Kochaj i rób, co chcesz

św. Augustyn

Offline

 

#18 2011-06-12 18:05:31

 sanderka1000

s. Maksymilla

5330629
Call me!
Skąd: Lębork
Zarejestrowany: 2009-09-19
Posty: 1373
Punktów :   10 
WWW

Re: Dzielenie Słowem Bożym

Kiedy wydaje się na, że zostaliśmy w sytuacji bez wyjścia Jezus przychodzi do nas pomimo tego, że jesteśmy zamknięci na Jego działanie myśląc, że zostaliśmy sami i mówi do każdego z nas "Pokój ci! Nie lękaj się, bo jestem z tobą i dam ci mojego Ducha abyś właściwie rozwiązał/a zaistniałą sytuację! Musisz tylko uwierzyć w moje działanie i oddać mi to, co cię trapi i męczy!"

Uradowali się uczniowie ujrzawszy Pana.
Spotkanie z Bogiem nie jest wydarzeniem smutnym, czy męczącym. Jest to zdarzenie radosne, pełne energii i pokoju. Modlitwa jest spotkaniem z Bogiem. Dlatego też nie powinna być ona wymuszona, nie powinna być też męczarnią czy cierpieniem. Nasza modlitwa powinna być przepełniona szczęściem wynikającym z obecności Pana. Tylko ja i On. Czyż już to samo stwierdzenie nie wywołuje uśmiechu na twarzy? Sam Bóg przychodzi do mnie i pragnie spotkania ze mną.


Bo On jest dobry, bardzo dobry...

Offline

 

#19 2011-06-19 20:55:18

 sanderka1000

s. Maksymilla

5330629
Call me!
Skąd: Lębork
Zarejestrowany: 2009-09-19
Posty: 1373
Punktów :   10 
WWW

Re: Dzielenie Słowem Bożym

(J 3,16-18)
Jezus powiedział do Nikodema: Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony. Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego.


Bo On jest dobry, bardzo dobry...

Offline

 

#20 2011-08-21 21:39:09

 sanderka1000

s. Maksymilla

5330629
Call me!
Skąd: Lębork
Zarejestrowany: 2009-09-19
Posty: 1373
Punktów :   10 
WWW

Re: Dzielenie Słowem Bożym

(Mt 16,13-20)
Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów: Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego? A oni odpowiedzieli: Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków. Jezus zapytał ich: A wy za kogo Mnie uważacie? Odpowiedział Szymon Piotr: Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego. Na to Jezus mu rzekł: Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie. Wtedy surowo zabronił uczniom, aby nikomu nie mówili, że On jest Mesjaszem.

Kim Jezus jest dla mojej rodziny, wspólnoty, przyjaciół? Niestety co raz częściej staje się nikim. Szczególnie w mojej rodzinie nie widzę jakiegokolwiek zainteresowania Jego osobą, a wręcz odrzucania prawie wszystkiego, co wiąże się z Kościołem i wiarą. Nie rozmawiamy też na ten temat zbyt często. Czasem, bardzo rzadko, ale to raczej przez przypadek, jak temat się "napatoczy".

Piotr odpowiada stanowczo i pewnie. Ja chyba nie umiałabym tak dokładnie określić kim jest dla mnie Chrystus. Niby jest moim Panem i Zbawicielem, ale nie wiem, czy mogłabym to stwierdzić z tak wielką pewnością jak Piotr.

Chrystus wybrał prostego człowieka. Każdego dnia wybiera także i mnie. Ale często nie potrafię być Jego opoką i skałą. Często nawalam i ignoruje Jego polecenia. Może się to wiązać też z tym, że moja postawa gorszy innych. Staję się w ten sposób przeszkodą dla innych w drodze do Jezusa.

Panie, pomóc mi wyznawać Cię z dumą i z odwagą...


Bo On jest dobry, bardzo dobry...

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
choinki sztuczne sklep antypatia.com.pl akubaza.com.pl playerek.com.pl