No w sumie to ja podobnie jak tak dziewczyna wierze że Bóg może mi go dać a z drugiej strony wiem że na to nie zasługuje, że pewno nie wykorzystam tego daru ale po tym co napisałes nabrałam troche otuchy i bede dalej prośic ale zobaczymy.
a i odnośnie tych charyzmatów tak mnie jeszcze zastanawia czy np. stygmaty tez są takim charyzmatem ducha czy to "inna kategoria" ze sie tak wyraze
Offline
Gość
Fajnie napisałeś HistoryMaker:) Również dziękuje za twoja wypowiedź. Świadectwa wiele dawają innym ludziom. Chwała Panu!
Piękne świadectwo, daje do myślenia;-)
Offline
Gość
Rita napisała:
poczytałam trochę i troszkę mnie to na początku przestraszyło, że Duch Święty może tak "piorunująco" działać.
Wg mnie właśnie to jest przyczyną tak małej naszej świadomości na temat charyzmatów. Na nas takie doświadczenia działają w ten sposób, że zaczynamy się bać. Dlaczego? Dlatego, że szatan stara się w wielu przypadkach "podrobić" efekty. Często ludzie opętani też zaczynają mówić innymi jezykami, często omdlewają. Przyczyna jest prosta - szatan nie ma siły sprawczej, on nie umie sam niczego wymyśleć, wobec czego naśladuje, przedrzeźnia to, co Bóg czynił z ludźmi już od dawna przy udziale Ducha Świętego. Uważam, że trzeba się otworzyć na te dary, bo Jezus nam je daje nie bez powodu. One ożywiają wiarę, pokazują, że Jezus nie jest Bogiem martwym, odległym, który żył sobie 2000 lat temu, a teraz nas zostawił. A dla osób o slabej wierze lub niewierzących właśnie te znaki są bardzo znaczące i one mogą pomóc doprowadzić ich wiarę do wielkiego rozkwitu, dzięki któremu Msza Św. i cuda, które się w jej czasie dzieją będą mogły być przez nich zauważone i wielbione. Ale wszystko powoli..
Kiedyś czytałam świadectwo History Maker i nawet na myśl by mi nie przyszło,że za jakiś czas trafię na rekolekcje charyzmatyczne, które odmienią moje życie . Od tych rekolekcji należę do Odnowy w Duchu Świętym i rozpoczęłam 9-cio tygodniowe seminarium "Nowe życie w Duchu Świętym". Mam już dar języków, modlę się nim codziennie i doświadczyłam żywej obecności Pana!
Bóg dał obietnicę, wszystko jest w Piśmie św.i to naprawdę się dzieje, niesamowite rzeczy się dzieją,jeśli człowiek ma czyste serce, codz.czyta i rozważa Pismo św. ...
Pan otworzył mi oczy na wiele spraw, bo mimo tego,że wcześniej starałam się codz.chodzić na Mszę św., jeździłam na różne rekolekcje,to byłam jeszcze w tyle i nie zdawałam sobie sprawy z wielu rzeczy. Dziękuję Jezusowi za łaski, którymi mnie obdarzył! Jezus żyje! i ciągle pozwala doświadczyć swojej obecności. Chwała Panu!
Offline
Gość
Również należę do Odnowy w Duchu Świętym, ale nie mam daru języków- chyba trochę się sama na niego zamykam. Posługuję darem proroctwa...
Jeszcze tak niedawno miałam "ale", uprzedzenia, co do Odnowy w Duchu Świętym, ale to chyba przez ludzkie myślenie. Czasami się zastanawiam, czy na pewno mam należeć do tej wspólnoty, ale na razie trwam i niech Bóg prowadzi.
Gość
Właśnie natknęłam się na ten wątek i muszę przyznać, że bardzo się zdziwiłam. Byłam świadkiem kilku charyzmatów ale nie wiedziałam, że mogę o nie poprosić. Raczej wydawało mi się, że Duch Święty obdarza kogo chce i my na to wpłynąć nie możemy. Myślałam, że to będzie takie pyszne jeśli Go o to poproszę...
Gość
Ja właśnie wczoraj doznałam tego. Duch Świety wylał na mnie swoje owoce- jakie to wiem ze dowiem sie w natchodzących dniach. To doświaczenia pogłebiło mojo wiare. Wiem już teraz ze naprawde warto wierzyć, w coś nawet jeśli nie widać. Ja to poczułam, wiem ze jest w co wierzyć, POlecam karzdemu to modlitwe na roznych zgromadzeniach jest odprawiana. Ja na dzień dzisiejszy jestem taka szcześłiwa no same pozytyne rzeczy są we mnie, czuje sie tak ze moge góry przenosić.
Pięknie Salli Boża radość Cię wypełnia
Offline
Gość
Od jakiegoś czasu i to bardzo:)
Gość
SAli Chwała Panu!
Gość
Chwała Panu!
Za to co czyni dla wszystkich ludzi!
Chwała Panu!
Gość
Właśnie teraz piszę z religi pracę domową o tym i bardzo mnie to ciekawi.Bardzo ciekawym przypadkiem jest też "Spoczynek w Duch Świętym".Jest taka wspólnota, która nazywa się "Mamre" na ich modlitwach dzieje się dużo charyzmatów.
Użytkownik
tak, na Mamre zjeżdżają się ludzie z całej Polski bodajże 2 razy w roku na czuwanie... i faktycznie dzieją się tam niesamowite rzeczy...
Offline
Gość
Ja byłam kilka razy na spotkaniu Wspólnoty Rodzin Mamre (taką ma całą nazwę o ile się nie mylę)
faktycznie dzieją się tam niesamowite rzeczy, ale działania Ducha Świętego można doświadczyć nie tylko tam
Gość
odnowię temat. Osobiście też byłam na spotkaniu MAMRE i za pierwszym razem strasznie się przestraszyłam, bo działy się tam różne rzeczy, których człowiek nie potrafi sobie wyobrazić na szczęście miałam przy sobie znajomego Księdza, który mi wszystko wytłumaczył i na kolejnym spotkaniu było przepięknie ! Widać tam i słychać a także można samemu doświadczyć Ducha Świętego, jest to wspaniałe uczucie.. Miałam już parę spoczynków w Duchu Świętym i często wylewam sporo łez, które lecą i lecą i lecą..
Dużo osób wyraża negatywne opinie na temat takich wspólnot, często słyszę "sekta", 'pranie mózgów" - co odpycha ludzi, którzy nie doświadczyli tego osobiście.. Nie każdemu "przypadnie do gustu" taka wspólnota, bo nie każdy ma iść w tą stronę, niektórzy mogą się w tym nie odnaleźć więc mówią takie a nie inne rzeczy; oczywiście każdy ma prawo wypowiadać swoje zdanie, lecz wydaje mi się, że należy poznać głębiej "coś" zanim zacznie się wyciągać takie a nie inne wnioski.
Jeśli chcecie doświadczyć Ducha Świętego nie wyjeżdżając za daleko to polecam pytać się o Mszę Świętą z uwielbieniem w swojej miejscowości - sama chodzę na taką Mszę, daje ogromnego "powera"!
Gość
Mam pytanie dotyczące charyzmatów, a konkretnie daru proroctwa. Sytuacja wygląda tak... trzy osoby modlą się za ciebie modlitwą wstawienniczą w twojej intencji, która brzmiała: rozeznanie powołania. Myślisz, że z biegiem czasu zostaniesz oświecona. Jedna z osób modlących się nad tobą ma dar proroctwa w formie obrazu i widzi tam ciebie w konkretnej roli. Jak to traktować? Jako ewentualność czy bardziej myśl od Boga o mnie? Wtedy byłam pewna, że to Jego wola ale z biegiem czasu wypierałam to i zepchnęłam gdzieś w ciemny kąt. Nie wiem czy jasno napisałam. Można powiedzieć, że z czasem to "olałam" i teraz źle się z tym czuję kiedy moje "lepsze" plany na przyszłość się posypały...
Użytkownik
Pan Bóg dał Ci wolną wolę Możesz to potraktować np. jako propozycję, ale na pewno nie jako obowiązkowe "zarządzenie".
Offline
Użytkownik
czytałam kiedyś o darze proroctwa, że jest z nim tak, że nikt, nawet osoba, która ma tą wizję, nie może jej wyjaśnić, bo jest ona skierowana tylko i wyłącznie do ciebie... i tylko ty możesz wiedzieć co oznacza, tylko ty możesz ją zinterpretować i określić na ile jest dla ciebie zobowiązująca... Bóg zostawia nam w tej kwestii wolność... bo przecież nikt ci nie kazał brać udziału w modlitwie wstawienniczej, nie jest to wypełnianie żadnego z przykazań Bożych itp. i tak jak to było twoją całkowicie wolną wolą, tak samo to, co z owocami tej modlitwy zrobisz jest tylko twoją decyzją... a modlitwa każda, nie tylko wstawiennicza, podpowiada jakie jest twoje powołanie, jeśli tylko uważnie słuchasz... myślę, że Bóg nie będzie cię rozliczał z tego, czy posłuchałaś wizji, jaką dostałaś na modlitwie wstawienniczej, ale tego, czy wypełniasz Jego wolę, a ten dar proroctwa mógł być w tej kwestii tylko podpowiedzią, a na pewno nie wyrocznią...
Offline