"Furta"

Ogłoszenie


Jest to forum powołaniowe, którego celem jest wspólne dążenie do Pana Boga, szukanie Go, odkrywanie swego powołania..., a więc modlimy się za siebie :)

1.Używamy tylko jednego konta i nie tworzymy podobnych nicków ani avatarów.
2.Dbamy o język na forum. Nie używamy wulgaryzmów.
3.Szanujemy się wzajemnie. Nie obrażamy, nie oczerniamy, nie wyśmiewamy innych forumowiczów.
4.Używamy ogólnie przyjętych zasad kultury.
5.Wszelkie naruszenia regulaminu czy jakieś zaistniałe konflikty powinny być zgłoszone administracji.
6 Nie piszemy krótkich postów typu: "ok.", "acha", "super" itd.
7.Nie tworzymy nowych wątków, jeśli taki temat już istnieje, szukamy.
8.Kolor czerwony jest przeznaczony tylko dla administratorów i moderatorów forum.
9.Jeśli wklejamy coś z jakiegoś źródła, wklejamy też link lub piszemy skąd to wzięliśmy, żeby nie naruszać praw autorskich.
10. Dbamy o porządek na forum. Staramy się nie pisać posta pod postem, używamy funkcji "edytuj", wyjątkiem może być odświeżenie tematu.
11. W związku z przeprowadzanymi na forum porządkami, przynajmniej raz na rok trzeba napisać chociaż jeden post. Osoby nieaktywne będą usuwane z forum.

Rangi na forum są jedynie symboliczne, nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistości.

#1 2014-11-07 20:16:48

Kasia K

Administrator

4576923
Skąd: Witnica
Zarejestrowany: 2009-02-07
Posty: 2027
Punktów :   14 

Bóg- Ojciec troszczy się o swoje dzieci

Witajcie Chciałam się podzielić wczorajszym świadectwem, jak nasz Miłosierny Ojciec troszczy się o swoje dzieci.
Wczoraj o godz.13.00 miało odbyć się szkolenie w pewnym zakładzie pracy, nie znam za bardzo tej miejscowości, nie wiedziałam jak tam dojść więc pytałam ludzi po drodze (miałam na dojście 2 godz. ). Nagle, gdy uszłam parę km nie było żadnego człowieka w okolicy, znalazłam bar, tam sprzedawczyni niezbyt dokładnie mi pow.jak iść i poszłam złą drogą. Tu był sprawdzian mojej wiary, ponieważ uszłam znów spory kawałek, po obu stronach las, chodnika nie było, pełno tirów mnie mijało, a wyjścia nie widać. W pewnym momencie zawróciłam.Zadzwoniłam do domu, mówiąc, że chyba zaraz wrócę do domu, bo nie dojdę na szkolenie....Wiedziałam, że nikt z rodziny mi nie pomoże, na stopa nikt się nie zatrzymał (to nie Hiszpania ) czas upływał a ja sama miedzy tym lasem, wołałam do Pana i powiedziałam, że jeśli nie zdążę na 13.00 to moja wiara osłabnie i nast. razem będę się bać, a jeśli zdążę, to wiara wzrośnie i będę silniejsza na przyszłość.Kiepsko to widziałam, to nie było na ludzki rozum, tu trzeba było zostawić ludzkie myślenie i zdać się tylko na Pana Boga, modliłam się i robiłam co mogłam. Nagle nie spodziewanie zobaczyłam człowieka, który łapał stopa, on wskazał mi dalej drogę, później znów pełno dróg i nie wiedz.którą wybrać, zobaczyłam pana z psem pod lasem (znalazł się tam akurat w tej chwili i tylko na chwilkę) on pokazał mi drogę dalszą. Przeszłam przez pola, krzaki i przez rów (dobrze, że była rura to służyła jako most ) jechał rowerem pan i zobaczył mnie wychodzącą z rowu zapytał czy nie zabłądziłam, on poprowadził mnie pod zakład, bo przejeżdżał tamtędy. Zdążyłam na czas, akurat jak weszłam zabrali naszą grupę na szkolenie. Moja wiara wzrosła i mimo zmęczenia w sercu była radość, że zawsze mam Boga Ojca, który nie zostawi swego dziecka samego, który prowadzi najlepiej jak tylko się da. Chwała Bogu Ojcu!
Do tego na szkoleniu poznałam osoby, które wracały do mojej miejscowości i pokazały mi drogę na skróty, wracałyśmy razem, do pociągu były 2 godz.więc poszłyśmy do sklepu i tak Pan Bóg pokierował, że byłyśmy w tym sklepie tyle, by załapać się na autobus, który znajoma zauważyła,gdy szłyśmy czekać na PKP, wsiadłyśmy i odjechał. Wydarzyło się jeszcze wiele małych rzeczy, które Pan uczynił mi i mojej rodzinie. Jak wróciłam do domu, mama pow.mi, że modliła się, by Matka Boża wyprowadziła mnie z tego lasu  .
Nauka na przyszłość: w doświadczeniach starać się patrzeć na wszystko wg tego, jak Pan nauczył, zostawić przyziemne myślenie. Jak to mówi dzisiejsze czytanie: "Nasza Ojczyzna jest w Niebie" Flp 3,20


Wpatrywać się Panie, w Twe święte Ciało, pragnę do końca moich dni,
bo me serce Ciebie pokochało, ukrytego w białej Hostii.

Bądź uwielbiony za dzieła Twoje, modlitwą uczyń życie moje! (30.05.2010)             
mój blog- zapraszam:  http://wszystkozaczynasieodmodlitwy.blogspot.com/

Offline

 

#2 2014-11-10 23:15:33

 kamisia

Użytkownik

Skąd: Kościerzyna
Zarejestrowany: 2013-07-24
Posty: 84
Punktów :   

Re: Bóg- Ojciec troszczy się o swoje dzieci

Chwała Bogu!
Piękna lekcja zaufania. Tego ostatnio brakuje mnie.


Pełnić wolę Pana!

Offline

 

#3 2016-01-24 15:21:30

Kasia K

Administrator

4576923
Skąd: Witnica
Zarejestrowany: 2009-02-07
Posty: 2027
Punktów :   14 

Re: Bóg- Ojciec troszczy się o swoje dzieci

Myślę, że to dobry temat, by tutaj to wrzucić

Często to, przez co przeszliśmy w oddzieleniu od Boga, po powrocie może stać się wielkim świadectwem dającym 2-giemu człowiekowi nadzieję na to, że z Bogiem nasze życie będzie zupełnie inne, że z Nim jestem już innym człowiekiem, jak mówi Iz 62, 4 
"Nie będą więcej mówić o tobie „Porzucona”,
o krainie twej już nie powiedzą „Spustoszona”.
Raczej cię nazwą
„Moje w niej upodobanie”,
a krainę twoją „Poślubiona”.  "
 
Zachęcam do wysłuchania świadectwa jak Bóg walczy o człowieka, by wydobyć go z dna do jakiego wpadł

świadectwo Klaudii
http://duszpasterstwo.pl/swiadectwo-kto … w-kosciele


Wpatrywać się Panie, w Twe święte Ciało, pragnę do końca moich dni,
bo me serce Ciebie pokochało, ukrytego w białej Hostii.

Bądź uwielbiony za dzieła Twoje, modlitwą uczyń życie moje! (30.05.2010)             
mój blog- zapraszam:  http://wszystkozaczynasieodmodlitwy.blogspot.com/

Offline

 

#4 2016-01-29 13:15:44

Shikani

Anioł

Zarejestrowany: 2013-06-24
Posty: 96
Punktów :   

Re: Bóg- Ojciec troszczy się o swoje dzieci

apropos cytatu, już go któryś raz czytam ^^

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
www.biouroda24.pl www.vuga.pl wodomierze wrocław Pieski Midi koparki kraków