"Furta"

Ogłoszenie


Jest to forum powołaniowe, którego celem jest wspólne dążenie do Pana Boga, szukanie Go, odkrywanie swego powołania..., a więc modlimy się za siebie :)

1.Używamy tylko jednego konta i nie tworzymy podobnych nicków ani avatarów.
2.Dbamy o język na forum. Nie używamy wulgaryzmów.
3.Szanujemy się wzajemnie. Nie obrażamy, nie oczerniamy, nie wyśmiewamy innych forumowiczów.
4.Używamy ogólnie przyjętych zasad kultury.
5.Wszelkie naruszenia regulaminu czy jakieś zaistniałe konflikty powinny być zgłoszone administracji.
6 Nie piszemy krótkich postów typu: "ok.", "acha", "super" itd.
7.Nie tworzymy nowych wątków, jeśli taki temat już istnieje, szukamy.
8.Kolor czerwony jest przeznaczony tylko dla administratorów i moderatorów forum.
9.Jeśli wklejamy coś z jakiegoś źródła, wklejamy też link lub piszemy skąd to wzięliśmy, żeby nie naruszać praw autorskich.
10. Dbamy o porządek na forum. Staramy się nie pisać posta pod postem, używamy funkcji "edytuj", wyjątkiem może być odświeżenie tematu.
11. W związku z przeprowadzanymi na forum porządkami, przynajmniej raz na rok trzeba napisać chociaż jeden post. Osoby nieaktywne będą usuwane z forum.

Rangi na forum są jedynie symboliczne, nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistości.

#41 2009-07-18 22:55:05

renia.goralska

Gość

Re: powołanie?

Rozpoznanie powołania wymaga od chrześcijanina szczególnej wrazliwości,która pozwoli mu usłyszeć Boże wezwanie skierowane do niego.
Ową wrażliwość zdobywa się przez medytację i modlitwę z Biblią w ręlu,przez otwieranie się na Ducha Swietego i Jego natchnienia,przez spogladanie na świat szerzej niż tylko przez pryzmat własnego egoizmu,przez uczestnictwo w sakramentach,szczególnie przez Eucharystię-szkolę miłosci.
Poza wyjątkowymi przypadkami,gdy Bóg komunikuje komuś swą wolę w sposób nadzwyczajny,rozeznanie powołania wymaga zaangażowania ze strony poszukującego.

Powołanie to potok,
którego nieodwrócisz...
wciąż dąży do oceanu...


Zycie zakonne to życie oddane w szczególny sposób Chrystusowi,
może właśnie dlatego takie Piękne
ale i trudne do zrozumienia,
trudne do wyjaśnienia....

Myślę,że wielu ludzi wybiera Chrystusa na jedyną miłość swojego życia,
a właściwie bardziej poprawnie brzmi:
JEZUS WYBIERA DLA SIEBIE
ciągle nowych ludzi,by tak jak Jego uczniowie
szli nieść miłość,głosić prawdę,służyć.
Jezusowi potrzeba pomocników,
potrzeba serc gorących,
otwartych i pełnych miłości...

 

#42 2009-07-20 11:43:53

Służebnica Pana

Moderator!

7841638
Zarejestrowany: 2008-12-22
Posty: 3504
Punktów :   28 

Re: powołanie?

piękne teksty Reniu- skąd ja je znam hmm..


"Uczyń Jezu ze mnie narzędzie do zbawiania ludzi, gdyż Ty najlepiej wiesz jak bardzo tego potrzebują czasy dzisiejsze."   
                         Sł. Boży ks. Józef Małysiak SDS


Niech moje ręce uczynią to czego Ty chcesz dokonać

Offline

 

#43 2009-08-05 00:11:58

odPasterza

Gość

Re: powołanie?

Powołanie do małżeństwa należy chyba do najtrudniejszych... tak mi się wydaje wiąże sie z codziennym scieraniem (nie mogę znaleźć innego słowa)siebie nawzajem z drugim człowiekiem...a codzienność dzieci,praca dom wiąże się z przymusem rozłożenia sił na te wszystkie aspekty....Lecz wspaniale Pan to uczynił Ona na wszystko ma pomysł.... tylko tak sie zastanawiam ile jest prawdziwych małżeństw z powołania i jak według was ono sie objawia?

 

#44 2009-08-17 14:05:48

renia.goralska

Gość

Re: powołanie?

Powołanie jest darem, jest łaską znalezienia drogocennej perły, dla której człowiek zdolny jest zostawić wszystko, i pójść za Chrystusem...

 

#45 2009-09-02 21:50:41

Rita

Gość

Re: powołanie?

Zgadzam sie z odPasterza. Zresztą, kiedyś na rekolekcjach w czasie konferencji usłyszalam bardzo podobne słowa. W małżeństwie nie zawsze jest słodko, praca, dom, dzieci.... Wiele obowiązków, często niestabilny plan dnia... I w tym wszystkim bardzo trudno znaleźć czas dla Boga...
Małżeństwa z powołania... Myślę, że jest takich sporo, ale myślę, że częściej górę bierze natura człowieka. Człowiek jest istotą która żyje w społeczeństwie- w "stadzie".
A powołanie powinno sie dobrze rozeznać. Często jest tak, że powołanie rozeznają tylko ci, którzy myślą o zakonie i wtedy rozważają różne możliwości... Zresztą, słowo "powołanie" chyba większości kojarzy siez zakonem czy seminarium

 

#46 2009-09-02 22:23:27

Lusi

Gość

Re: powołanie?

Każde powołanie jest wyjątkowe i niepowtarzalne tak jak każda osoba. W każdym stanie życia są chwile piękne ale i takie kiedy nie zawsze świeci słońce. Nikt nie obiecywał, że będzie łatwo. Wtedy kiedy jest nam beznadziejnie i życie nam się wali nie można zapomnieć o Bogu który niesie nas na swoich barkach.

 

#47 2009-12-26 10:08:20

 Ela G.

żona i matka 3 córek

11442361
Skąd: Witnica
Zarejestrowany: 2009-12-26
Posty: 188
Punktów :   
WWW

Re: powołanie?

malzenstwo to docieranie do siebie na wzajem na przelomie lat spedzanych razem. wkoncu to zwiazek dwoch serc.


Tak więc trwają wiara, nadzieja i miłość - te trzy: z nich zaś największa jest MIŁOŚĆ !!!

http://swietoscwcodziennosci.blogspot.com/

Offline

 

#48 2010-04-23 17:01:17

Rita

Gość

Re: powołanie?

Każda droga jest wyjątkowa i niepowtarzalna... Powołanie do małżeństwa również wymaga odpowiedniego rozeznania i wzajemnej modlitwy... Potrzeba bardzo dużo siły, by w codziennym zabieganiu znaleźć czas na modlitwę...
Moim zdaniem bardzo brakuje teraz małżeństw, które budują rodzinę na Bogu. Ogromną sztuką jest w szarej codzienności wśród trosk i problemów odkrywać na nowo Boga i Jego miłość... Rodzina powinna poprzez zwyczajne życie zachwycać Bogiem- najlepszym wzorem jest Najświętsza Rodzina...

 

#49 2010-05-05 09:14:57

Gaudia

Gość

Re: powołanie?

rabarbar napisała:

No, ale latka lecą i szanse na bycie matką, również siostrą spadają. Jedynie pozostanie żoną może zdarzyć się jeszcze w "późniejszej młodości".

Wiesz, zależy, co rozumiesz przez późniejszą młodość, ale są klasztory, do których można wstepować w naprawdę późnym (jak na rozpoczynanie nowej drogi) wieku. Do SS. Niepokalanek możesz wstepować mając ponad 40 lat. Do SS. Urszulanek SJK mając nawet lat 50. Więc co do tego, to po prostu trzeba poszukać Fakt, w większości przyjmuje się do 35 roku życia, ale są również zgromadzenia, które otwarte są na to, że każdy z nas ma inną drogę i pozwala dojrzałym kobietom rozpocząć drogę życia zakonnego

 

#50 2010-05-05 10:33:50

boza_tancerka

Gość

Re: powołanie?

wracając do tego co tu się przewinęło czy zakon czy małżeństwo jest trudniejszym powołaniem. Myślę, że nie ma co odpowiadać na to, bo to zależy od człowieka i jego podejścia, można być w zakonie o super ciążkiej regule z ludzkiego punktu widzenia jest gorzej niż w małżeństwie, ale taka siostra może nieźle przepływać nad przepisami reguły, moszcząc sobie wygodne gniazdko w zakonie, a znów osoba żyjąca w małżeństwie, także może nie dawać z siebie nic, tylko żyjąc dla samego siebie. Nie ważne jest więc gdzie i jak żyjemy, tylko na ile dajemy z siebie to co możemy dla innych, na ile Bóg jest centrum w nas.

 

#51 2010-06-23 22:38:32

BlueEyed Lady

Gość

Re: powołanie?

Moje powołanie... hmm... raczej nie widzę siebie jako zakonnicy, już raczej wybrałabym małżeństwo, tylko że na razie mam w głowie wszystko oprócz tego, pewnie skończe jako osoba samotna...

 

#52 2010-06-24 08:33:01

Gaudia

Gość

Re: powołanie?

BlueEyed Lady - najważniejsze to jest nie tracić nadziei!
Ja również czuję się od jakiegoś czasu powołana do małżeńtwa, też na razie nikogo nie mam, ale wiem, że to dlatego, że Bóg przygotował dla mnie kogoś tak wspaniałego, że naprawdę warto na Niego poczekać I sytuacja ma się zapewne tak samo w Twoim przypadku Więc módl się po prostu o dobrego męża, bo trzeba go sobie wymodlić Oddaj swoje życie Jezusowi, zaufaj Mu bezgranicznie, a wszystko będzie dobrze Wiem, że to nie jest łatwe - też czasem przychodzą mi podobne myśli, tym bardziej, że nigdy z nikim nie byłam. Ale nic co piękne i dobre nie przychodzi łatwo i szybko, prawda?

 

#53 2010-06-24 18:46:18

Rita

Gość

Re: powołanie?

Ja to może powiem tak- Pan Bóg lubi niespodzianki
Nigdy nie wiadomo, jak życie się ułoży, różnie to bywa, w każdym razie potrafi nieźle zaskoczyć i mówię to z własnego doświadczenia. Wchodząc w głębsze relacje z drugą osobą nie ma co spodziewać się samych cukierków, bo najczęściej okazuje się że pod maska radości może kryć się ogromna wrażliwość i lek... U mnie właśnie tak wyszło. Wzajemne poznawanie się doprowadza że poznajemy lepiej siebie...
Oczywiście, małżeństwo jest jak najbardziej powołaniem, sama potrafię wyobrazić sobie wszystkie scenariusze jakie może mi napisać życie... Cały czas staram się rozeznawać którą drogą iść, by jak najlepiej zrealizować to,co przeznaczył dla mnie Bóg. Wiem, że każda z nich jest dobra i wszystkie mają ten sam cel- Niebo

 

#54 2010-06-24 22:58:46

BlueEyed Lady

Gość

Re: powołanie?

Gaudia napisał:

BlueEyed Lady - najważniejsze to jest nie tracić nadziei!
Ja również czuję się od jakiegoś czasu powołana do małżeńtwa, też na razie nikogo nie mam, ale wiem, że to dlatego, że Bóg przygotował dla mnie kogoś tak wspaniałego, że naprawdę warto na Niego poczekać I sytuacja ma się zapewne tak samo w Twoim przypadku Więc módl się po prostu o dobrego męża, bo trzeba go sobie wymodlić Oddaj swoje życie Jezusowi, zaufaj Mu bezgranicznie, a wszystko będzie dobrze Wiem, że to nie jest łatwe - też czasem przychodzą mi podobne myśli, tym bardziej, że nigdy z nikim nie byłam. Ale nic co piękne i dobre nie przychodzi łatwo i szybko, prawda?

No, nie zupełnie, ja nie mam chłopaka, bo w cale go nie szukam, gdybym teraz została jakoś matrymonialną propozycje nawet od bardzo fajnego faceta, pewnie bym ją i tak odrzuciła, jak pisałam wyżej na razie jestem wyłącznie skupiona na sprawach innych niż małżeństwo oraz na ogarnięciu się wreszcie. No, ale mam dopiero dwadzieścia lat więc idąc za Twoją radą z dużą chęcią poczękam sobie. Tylko żebym za późno się nie obudziła, bo ten czas niezwykle szybko leci... chociaż teraz samotność w cale mnie nie przeraża.

 

#55 2010-06-25 16:52:44

 Veronika

Opiekun medyczny

5321338
Skąd: Poznań.
Zarejestrowany: 2009-06-09
Posty: 317
Punktów :   
WWW

Re: powołanie?

Powołanie..Właściwie ciężko je odkryć. Mam 20 lat i estem na etapie rozeznawania. Wiem,że jak każdy otrzymałam powołanie do życia,powołanie do świętości. Na obecną chwilę czuje,że jestem powołana do małżeństwa i powołana do konkretnych celów-skończyłam niedawno technikum i chcę pomagać ludziom. Pomagać zawodowo,dlatego dalszą naukę podejmuję w Centrum Medycznym. Ale i tak Pan poprowadzi dalej,więc wszystko może się zmienić. Trzeba tylko Jemu zaufać.

Ostatnio edytowany przez Veronika (2010-06-25 20:43:39)


Twoje słowo, uczy mnie,
Twoje słowo, chroni mnie.

Offline

 

#56 2010-06-25 20:04:27

Gaudia

Gość

Re: powołanie?

BlueEyed Lady napisał:

No, nie zupełnie, ja nie mam chłopaka, bo w cale go nie szukam, gdybym teraz została jakoś matrymonialną propozycje nawet od bardzo fajnego faceta, pewnie bym ją i tak odrzuciła, jak pisałam wyżej na razie jestem wyłącznie skupiona na sprawach innych niż małżeństwo oraz na ogarnięciu się wreszcie.

Myślę, że nie można oddzielać czasu na ten poświęcany na sprawy związane z małżeństwem i na ten, w którym zajmujemy się innymi sprawami. Te dwie rzeczywistości się przenikają. Zauważ, że kiedy już dwoje ludzi się pobierze wtedy muszą umieć łączyć życie małżeńskie z zawodowym. Trzeba się nauczyć tego wcześniej, bo później nie będzie już czasu na naukę. Nie mówię też, że musisz teraz w panice szukać faceta Ale po prostu być na to otwartą i nie odrzucać propozycji od bardzo fajnego faceta, jeśli się taka pojawi, bo bardzo łatwo jest przeoczyć tego właściwego człowieka
I tak btw - ja też mam 20 lat

Ostatnio edytowany przez Gaudia (2010-06-25 20:13:20)

 

#57 2010-08-07 18:25:23

Lusi

Gość

Re: powołanie?

Jeszcze rok temu gdyby ktoś powiedział mi o małżeństwie pewnie bym go wyśmiała. Twierdziłam że to nie dla mnie, że nie dałabym rady być z kimś, że rodzicielstwo to nie moje powołanie. Nie miałam nawet pojęcia jak bardzo się mylę i zamykam na Boga. Hmm jak to było z moim odkrywaniem prawdziwego piękna małżeństwa (rozum i serce mówiły mi że rodzina to niezwykła wartość, ale na pewno nie dla mnie) Wszystko zaczęło się chyba wtedy gdy mój kuzyn Olivier ( teraz 2 latka) wtulił się we mnie z taką miłością, że nie da rady tego opisać. Od tego dnia, za każdym razem gdy przyjeżdżał w odwiedziny coraz bardziej budził się we mnie instynkt macierzyński. W październiku zaczęłam studia nowe miasto, nowe znajomości... Wprawdzie na dzień dzisiejszy nie mam "chłopaka", ale moje myślenie się zupełnie zmieniło. Nie zamykam się na Bożą interwencję, nie mówię Klasztor i tylko i wyłącznie to. Zaczynam inaczej patrzeć na świat, bo jeśli wolą Bożą jest bym założyła rodzinę, była żoną, matką to chcę to powołanie realizować i wierzę że Bóg postawi na mojej drodze tego jedynego mężczyznę (może już postawił tylko jeszcze o tym nie wiem). Jeśli zaś moje miejsce jest w klasztorze albo w życiu samotnym to też pragnę to przyjąć.

 

#58 2010-08-07 19:31:11

Rita

Gość

Re: powołanie?

Dzięki za Twoje świadectwo
No właśnie, ja tez miałam taki obraz małżeństwa, maż do pracy, ja w garach... O nie, wolne żary, nie dam się tak stłamsić! Poza tym mam naprawdę trudny charakter i bardzo trudno za mną wytrzymać, a co mówić żeby ja wytrzymała z kimś, powiedzmy te kilkadziesiąt lat... Nie, to nie dla mnie..
Ale całkiem niedawno moja wizja małżeństwa bardzo się zmieniła,Bóg postawił na mojej drodze osobę która "widziała co bierze"- ja zresztą też miałam świadomość, że chłopak jest poraniony.
I chociaż nie wiem, czy małżeństwo to na 100% moja droga, to zaczęłam brać pod uwagę również taką możliwość. I podobnie jak Ty, Lusi, nadal rozeznaję jakie jest moje powołanie.

 

#59 2011-01-28 11:58:48

 sanderka1000

s. Maksymilla

5330629
Call me!
Skąd: Lębork
Zarejestrowany: 2009-09-19
Posty: 1373
Punktów :   10 
WWW

Re: powołanie?

Jak przeczytałam ten post wyżej to przed oczami miałam obraz młodzieży, która mnie otacza. Te ich wszystkie śmieszne, dziecinne związki. Kłótnie o byle co, po tym wielkie rozstania i jeszcze większe powroty. Niestety, już nie do tego samego czy samej, ale już do całkiem innej osoby, która ponoć kocha ją/go bardziej, niż ta poprzednia... I to definiowanie miłości jako uczucia... A gdzie w tym wszystkim wzajemna troska o sobie? Gdzie wierność i zaufanie? Teraz trudno znaleźć to gdziekolwiek.


Bo On jest dobry, bardzo dobry...

Offline

 

#60 2011-01-28 13:58:33

veritas28

Gość

Re: powołanie?

post wykasowany, wiecej glupich odpowiedzi nie będzie:)

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
naszepowolanie.pun.pl busy Bruksela Kantory Rzeszów tanie noclegi nad morzem pes server beagle harrier cena