"Furta"

Ogłoszenie


Jest to forum powołaniowe, którego celem jest wspólne dążenie do Pana Boga, szukanie Go, odkrywanie swego powołania..., a więc modlimy się za siebie :)

1.Używamy tylko jednego konta i nie tworzymy podobnych nicków ani avatarów.
2.Dbamy o język na forum. Nie używamy wulgaryzmów.
3.Szanujemy się wzajemnie. Nie obrażamy, nie oczerniamy, nie wyśmiewamy innych forumowiczów.
4.Używamy ogólnie przyjętych zasad kultury.
5.Wszelkie naruszenia regulaminu czy jakieś zaistniałe konflikty powinny być zgłoszone administracji.
6 Nie piszemy krótkich postów typu: "ok.", "acha", "super" itd.
7.Nie tworzymy nowych wątków, jeśli taki temat już istnieje, szukamy.
8.Kolor czerwony jest przeznaczony tylko dla administratorów i moderatorów forum.
9.Jeśli wklejamy coś z jakiegoś źródła, wklejamy też link lub piszemy skąd to wzięliśmy, żeby nie naruszać praw autorskich.
10. Dbamy o porządek na forum. Staramy się nie pisać posta pod postem, używamy funkcji "edytuj", wyjątkiem może być odświeżenie tematu.
11. W związku z przeprowadzanymi na forum porządkami, przynajmniej raz na rok trzeba napisać chociaż jeden post. Osoby nieaktywne będą usuwane z forum.

Rangi na forum są jedynie symboliczne, nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistości.

#1 2010-06-21 14:16:27

 Siasia

Kochająca Pana ♥

Zarejestrowany: 2010-05-18
Posty: 340
Punktów :   

...Najmiłosierniejszy....

Być może to, czym chciałabym się z Wami podzielić nie jest czymś nowym, ani wielkim, jednak dla mnie było naprawdę szokującym odkryciem i  pewnym przełomem, jeśli chodzi o wiarę. Mój ksiądz dyrektor organizował na ferie wyjazd do Przesieki. Ja natomiast zamierzała ten cały wolny czas od szkoły przesiedzieć  w domu i porządnie się "wybyczyć" , jednak moja mama zagroziła mi szlabanem, jeśli gdzieś nie wyjadę. Także chcąc - nie chcąc, zaczęłam szukać czegoś odpowiedniego dla siebie : narty odpadają, więc zostaje tylko zimowisko w Przesiece.  Na miejscu okazało się jednak, że ten wyjazd ma niewiele wspólnego w zimowiskiem - były to rekolekcje połączone z odnową w Duchu Świętym (o czym dowiedziałam się dopiero podczas adoracji, ale to już inna bajka). Trzeciego dnia po konferencji ksiądz powiedział, iż ma takie przeczucie, że "dzisiaj przyjdzie ktoś do niego na spowiedź generalną".  Spowiedź generalna.... Przez cały dzień cały czas biłam się się z tą myślą : kurczę, chciałbym pójść, ale drugiej strony, no... Nie miałam ciekawej przeszłości. Słuchałam kiedyś takiej muzyki, poznałam takich ludzi  i robiłam takie rzeczy, że gdybym je teraz napisała to włosy zjeżyłyby Wam się na głowie i jeszcze do tego  wyznać to wszystko przed dyrektorem mojej szkoły? Nie no, proszę... Może zabrzmi to głupio, ale bałam się, że dostanę ochrzan od księdza, który potem będzie mnie omijał szerokim łukiem w szkole, a najbardziej to bałam się tego, że po prostu nie dostanę rozgrzeszenia. Cały wolny czas spędziła w kaplicy, aż w końcu zdobyłam się na odwagę i poszłam. Spowiadałam się ok. półtorej godziny, gdy skończyłam to ze strachem czekałam na reakcje księdza, ale...nie stała się żadna z tych rzeczy, których tak bardzo się bałam, a wręcz przeciwnie : cała ta spowiedź przypominała powrót syna marnotrawnego. Kiedy wyszłam nigdy nie czułam się tak lekko, nie było niczego zatajonego, wreszcie miałam czyste konto ! Po mojej spowiedzi generalnej zmieniło się moje wyobrażenie Boga  - do tej pory miałam go za sędziwego mężczyznę, który siedzi gdzieś tam w górze, obserwuje z góry nasze losy i tylko czeka na nasze potknięcie by nam je wygarnąć... a jednak On wcale taki nie jest... W tym dniu przekonał mnie o swoim OGROMNYM Miłosierdziu... Dotarło wtedy do mnie, że nie ma takiego grzechu, którego on by nam nie przebaczył, a największym grzechem, jakim my możemy go obrazić to strach przed wyznaniem go w sakramencie pokuty. Moglibyśmy popełnić największe grzechy, jakie są tylko możliwe, ale jeśli naprawdę będziemy za nie szczerze żałować i odważnie je wyznamy to Bóg nam zawsze je wybaczy i przyjmie nas znowu do Królestwa Niebieskiego z otwartymi ramionami, gdyż "skruszonym sercem Bóg nie gardzi"....


Kochaj i rób, co chcesz

św. Augustyn

Offline

 

#2 2010-06-21 17:55:16

 Marzenak

wierna Panu- moderator

Skąd: Dolny Slask,Ateny
Zarejestrowany: 2009-11-09
Posty: 1063
Punktów :   17 

Re: ...Najmiłosierniejszy....

Dzieki za Twoje swiadectwo,
za to,ze przypomnialas mi ze zawsze warto kiedy upadam wrocic do tej Najcudowniejszej Milosci,bo tylko tam jest ukojenie,pokoj i radosc


BOGU MEMU UFAM ON PROWADZI MNIE

Naśladuj Chrystusa-kochaj i służ

Offline

 

#3 2010-06-21 21:28:40

Rita

Gość

Re: ...Najmiłosierniejszy....

Dzięki za świadectwo Bożego miłosierdzia w Twoim życiu...
Niech Pan Cie prowadzi

 

#4 2010-06-21 22:24:40

aneta89

Gość

Re: ...Najmiłosierniejszy....

piękne

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
naszepowolanie.pun.pl